Tagi

, , , , , , , , , , , , , , , , , , , ,

I

W miarę zbliżania się terminu wszystkich po roku 2005 wyborów w Polsce (tak będzie przed każdymi kolejnymi wyborami, w których udział weźmie PO lub  inna partia wspierana przez agenturę) – „wydalanie słów zamiast moczu”* przybiera zawsze na sile. Trójka medalistów tego procederu jak zwykle ta sama: TVN, Radio-ZET, Gazeta Wyborcza. Inni spragnieni miejsca na podium naciskają liderów coraz mocniej. Ostatnio wyróżniło się w tym względzie gruntownie odmienione, bo pod światłym nowym kierownictwem – Wprost. Ex aequo, skąd my to znamy, Polityka, itd., itd. – starzy znajomi. Kto i co poddawane jest sfizjologizowanej kampanii oszalałego obsobaczania? Prezes Jarosław Kaczyński oraz Prawo i Sprawiedliwość, jakżeby inaczej. Odkąd od 10 kwietnia 2010 r. nie ma już fizycznie wśród nas śp. Prezydenta Rzeczpospolitej Prof. Lecha Kaczyńskiego to główne, a właściwie jedyne podmioty, którym traktując Ojczyznę jak stały wychodek – media te permanentnie zasikują buty.

———-

* Określenie gen. Charlesa De Gaulle’a prezydenta Francji.

II

Stosunkowo niedawno Donald Franciszek ogłosił Polskę jedyną wyspą trzymającą się mocno ponad falami oszalałych wód z ekonomicznych powodów zalewających całą Europę. W kraju chyba niewielu pojęło genialność tych słów. Malkontenci zaczęli nawet przebąkiwać o jakimś narastającym zadłużeniu wynoszącym mało istotne 170 czy nawet więcej mln. zł. dziennie. Jedynie w ideowo światłych i diamatycznych Ruso-Sowietach zrozumiano należycie sens tego epokowego oświadczenia i słusznie spojrzano na nasz kraj z większą nadzieją.  Młodszy lecz prymitywny i nachalny słowiański brat, jest bowiem prekursorem takiego właśnie stawiania sprawy. Oto niezapomniany szef kompartii Sowietów Leonid Breżniew oświadczył w latach siedemdziesiątych ubiegłego wieku, że od dziś jego „kwitnący” kraj wkracza w erę budowy komunizmu, bo rozwinięty socjalizm został już pobudowany. Pozostałym krajom europejskiego bloku postępu przypisał zaś tę właściwość, że socjalizm już zbudowały, a rozpoczynają właśnie budowę owego socjalizmu rozwiniętego. W ten charakterystyczny odgórny sposób i poprzez „wyssane z palca” pseudo argumenty, zadecydowano m.in., że Sowiety ekonomicznie stanęły  dużo wyżej, niż pozostałe kraje socjalistycznej wspólnoty. Tymczasem w rzeczywistości sytuacja była odwrotna. To np. PRL, NRD, CSRS czy WRL były lepiej rozwinięte niż ZSRS. Analogicznie wygląda dzisiejsza sytuacja Polski w stosunku do krajów nie tylko starej, ale nawet i niektórych nowej Unii. Położenie nasze jest bowiem gorsze, niekiedy dużo gorsze, i nic tu nie pomogą żadne  propagandowe łamańce. Jedno wszakże znaczenie wypowiedzianej przez premiera „złotej” myśli może być istotne, a mianowicie bardzo bliska Ruso-Sowietom retoryka, a to w tym kraju zostanie odpowiednio zrozumiane i w konsekwencji na pewno nie wyjdzie tak rządzonej Rzplitej na zdrowie. Dochodzi do tego zawsze, gdy uczeń zapomina kto tu jest w zawiadywaniu diamatem arcymistrzem i pcha się na afisz, z „podiwanionym” pomysłem, do czego wyszkolony w niższej lidze Donald Franciszek, ma na nasze nieszczęście szczególne upodobanie.

Reklamy