Tagi

, , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , ,

Niedawno Ruch Poparcia Janusza Palikota zrobił milowy krok w rozwoju. Janusza Mariana spotkało to szczęście niezmierne, że do jego stowarzyszenia wstąpił boski Piotr Tymochowicz. Człowiek renesansu, znawca fizyki, mediów, psychologii osobowości, technik negocjacyjnych i naciskowych, mowy ciała, filmu, medycyny i Bóg wie czego jeszcze. Swego czasu zasłynął on diagnozą stanu zdrowia śp. Prezydenta, u którego stwierdził „brak wątroby”. Natchnienie do diagnozy czerpał zapewne od Jolanty Rutowicz, która dziwiła się a zarazem współczuła, że inna osoba posiada ten narząd tylko w jednym egzemplarzu. Nikogo zatem nie zaskoczy,  jak okaże się, iż tych dwoje współpracując dojdzie do jeszcze większych medycznych odkryć. Znakomity Piotr wykierował za bezcen parę osób na szerokie wody, za co „błogosławią” go one do dzisiaj m.in Mariana Krzaklewskiego i Stanisława Tymińskiego. Zasłynął także z konsekwentnej estymy jaką obdarzył Prawo i Sprawiedliwość, szczególnie po tym jak się spietrał* w związku z zarekwirowaniem mu przez policję komputera na okoliczność dochodzenia w pedofilskiej sprawie. Ministrem Sprawiedliwości i Prokuratorem Generalnym był wtedy Zbigniew Ziobro. Teraz Piotr będzie inspirował zapewne Janusza Mariana do jeszcze większego wysiłku w wymyślaniu niezwykłych przedsięwzięć. W niepamięć odejdą jakże już dzisiaj trącące myszką: koszulka ze „stosownym” napisem, sztuczny penis, pistolet, wędzony świński ryj (biedna świnka), publiczna degustacja wódki, zapalane w studiu telewizyjnym znicze, deptany stos obowiązujących aktów prawnych niby nadających się tylko do likwidacji, itd, itp. Wydaje się, że obaj panowie w swojej niezwykle przyjaznej każdemu człowiekowi działalności, szczególną troską otoczą Kościół Katolicki w Polsce. Z nadzieją patrzą oni w przyszłość, gdyż jest poważna szansa, że do roboty włączą się jeszcze znakomici humaniści: Kazimierz Julian Kutz (m.in. specjalista od wykoślawiania w swoich filmach historii II Rzplitej), Ryszard Roman Kalisz (językoznawca lansujący końcówkę ‚om’ w wyrazach, które na to nie zasługują i znawca choroby sytuującej się w obrębie goleni – wspólnota zainteresowań medycznych z p. Piotrem). Panowie liczą też na ciche wsparcie Stefana Konstantego Myszkiewicz-Niesiołowskiego (nieodłącznego asystenta ministra Antoniego Macierewicza w przemieszczaniu się po Sejmie, w związku ze sporządzeniem przez jego resort w 1992 r. listy agentów PRL) oraz „Jezus” Maria (myśliw)ego i poety wirtuoza Bronisława, który prze(myśliw)a zapewne napisanie w sprawie ‚Ruchu Poparcia’ utworu wierszem. Nie wiadomo tylko czy będzie to fraszka ewentualnie hymn. Może oda względnie pieśń. Sonet chyba nie.  Elegia lub tren, też wchodzą w grę.  Ale chwila jest specjalna, więc propnuję rapsod – na początek szanowny „hrabio” może napisałbyś tak:

             JANUSZA MARIANA PAMIĘCI  –  PLATFOLANDU RAPSOD 

                           (mundus vult decipi, ergo decipiatur)

                                                         I

         Czemu, Janusz, odjeżdżasz, Piotra zabrawszy w tę podróż,

         Wśród gawiedzi Donkowej, co łaziła około twych lokat ? –

Golenią zbudowany Roman rękę na pulsie trzyma – wycwaniony adwokat,

        Żołądkowa Gorzka w zapasie wielkim więc ty wyjazd swój odłóż.

         – Gra się, gra się Ojczyzną i wszystko zagarnia pod siebie,

            Jak ja Antoniego aneksu karty bo rozgrzeszą nas w Niebie.

      Tu Julian film nakręci i wyczynów naszych, poprzestawia znaki

        Stefan Konstanty w akcji kloacznej zdatny pobierzy do roboty,

            I ja Bronisław myśliwy, hrabia, poeta gość nie byle jaki…

           A tobie Marian pomysłów nie zbraknie, miałeś je na kopy…

II (6), a: III – VI po (4)**

…………………………………………………………………………………

Dalej – dalej –***

———-

   * Tak się składa, że spietrany Piotr jest autorem dzieła o po części teologiczno-religijnym tytule „Biblia skuteczności”.

** Cyfry rzymskie to kolejne do napisania strofy rapsodu. Umieszczone w nawiasach tym razem arabskie oznaczają liczbę wierszy. Mam nadzieję, że rapsod zostanie dokończony mistrzu Bronisławie. 

*** Tak się kończy znany oryginał Norwida. Pod kropkowanym oddzieleniem pada podane słowo i jedno jego powtórzenie.