Tagi

, , , , ,

Pewien znany nieżyjący już profesor logiki posługiwał się na swoich zajęciach książką wziętego niegdyś pedagoga, dla wykazania mętności jego wywodów. Rzecz się odbywała tak, że któryś ze studentów otwierał na chybił trafił dzieło, po czym czytał jakiekolwiek zawarte na danej stronie rozwinięte zdanie. Prawie zawsze okazywało się, że jest ono wieloznaczne. Tu padały ze strony profesora nazwy błędów popełnionych przez autora tekstu. Słuchając wystąpień Donalda Franciszka jest podobnie. Tylko pozornie wydaje się, że to co mówi jest jasne. Po krótkim zastanowieniu się jednak klarowność wywodu zanika zupełnie i tak na prawdę nie wiadomo, co mówiący miał na myśli. Czasem natomiast jest zupełnie inaczej, wszystko od początku jest całkowicie logiczne i zrozumiałe. Tylko, że wówczas odnosi się wrażenie, iż gdzieś się to już słyszało. Tak właśnie było gdy premier był uprzejmy stwierdzić – „Platforma Obywatelska nie ma z kim przegrać wyborów”. Wystarczy bowiem sięgnąć do myśli Wielkiego Marszałka aby stwierdzić, że istnieje zapis następującej treści – „Ja, zarówno jak wszyscy Ci, którzy ściśle współpracują ze mną, przegrać nie jesteśmy w stanie i sprawa postawiona na wybory nie może polegać na jakiejś możliwości przegranej z mojej strony”. Tak więc szef PO rzecz splagiatował*, przedstawiając ją w formie skróconej i uwspółcześnionym językiem, dzięki czemu udało mu się osiągnąć nie bardzo dla siebie typową klarowność wywodu. Trzeba jednak przyznać, że DFT nie był pierwszym, który postarał się w sposób skryty skorzystać z dorobku Wielkiego Marszałka. Pierwszym po 1989 roku bowiem był prezydent Lech Wałęsa, kiedy zaproponował powołanie w roku 1993 BBWR (Bezpartyjny Blok Wspierania Reform). W wydaniu oryginalnym był to Bezpartyjny Blok Współpracy z Rządem. Pojawił się on 1928 roku. Osiągnięte wyniki w pierwszych wyborach po ich utworzeniu: BBWR wałęsowskie – 5,4% głosów zdobytych i 7 miejsce zajęte wśród partii, które wzięły udział w wyborach, 16 mandatów w 460 osobowym Sejmie i 2 mandaty w 100 osobowym Senacie; BBWR piłsudczykowskie – 27,6% głosów i wygranie wyborów, 130 mandatów w 444 osobowym Sejmie** i 46 mandatów w 111 osobowym Senacie. Tak się wychodzi na papugowaniu. Prezydent Wałęsa już tego doświadczył, a premier Tusk zmierza właśnie w tym kierunku.

———-

   * Wygląda to na pomysł samego Donalda Franciszka, a nie Igora Ostachowicza. Premier pracę magisterską pisał o Józefie Piłsudskim.

 ** Co ciekawe komuniści po 1945 roku zafundowali nam 460 osobowy Sejm mimo, że terytorium kraju w stosunku do II Rzplitej zmniejszyło się o ok. 20%. Polska przedwojenna  miała poza tym  wielkie mniejszości narodowe, którym na forum parlamentu musiano zapewnić odpowiednią reprezentację. Stało się to pseudo argumentem w kwestionowaniu wyboru pierwszego po odzyskaniu niepodległości prezydenta. Twierdzono mianowicie. że został on wybrany głosami mniejszości narodowych (ówczesne wybory prezydenta miały charakter pośredni tj. głowę państwa wybierano w parlamencie).