Tagi

, , ,

Zarówno po mniejszej części z przyczyn obiektywnych,  jak i z przyczyn całkowicie zawinionych przez rząd po większej – wspartego dodatkowo urzędem prezydenckim – Polska słabnie. Trzeba będzie jakoś wyjaśnić narodowi, konieczność pokaźnego zaciśnięcia pasa i wycofania się z niektórych działań w polityce międzynarodowej. Donaldzie Franciszku I, zaniepokojona opinia publiczna oczekuje zatem aby już nie papugować innych, przetwarzając jak to jest generalnie w zwyczaju Platformy Obywatelskiej, cudzych pomysłów, a także realnej rzeczywistości w celu dobrania się do konfitur. Ni mniej ni więcej trzeba po prostu przestać myśleć, a następnie podać się do dymisji. To po pierwsze. Po drugie w okresie przejściowym należy narodowi coś powiedzieć najlepiej powołując się na jakiś wielki autorytet. Skoro już raz splagiatowano Wielkiego Marszałka, nie powiadamiając o tym słuchaczy, uznając przeto, że wypowiedział się on w sposób wart wykorzystania,  to w dobrym tonie byłoby teraz rzetelne powołanie się właśnie na tego wielkiego człowieka. Można na przykład zrobić to w formie następującej: „Idą czasy, których znamieniem będzie wyścig pracy (wysiłek), jak przedtem był wyścig żelaza (technologia), jak przedtem był wyścig krwi (zaangażowanie)”*. Trzeba to zrobić szybko, by zachęcić ludzi do konstruktywnego działania właśnie i by prawie „gotująca się polska krew” nie zawrzała. Dodatkowo można dojść do przekonania, że PO zafundowała Rzplitej sytuację, w której aby się ratować będą niezbędne wszystkie trzy rodzaje ścigania się z rzeczywistością wymienione przez Marszałka.

———-

 * W nawiasach podano dopiski (uwspółcześnienie) zaproponowane przez autora.