Tagi

, , ,

Są osoby, o których kondycji intelektualnej świadczą w określonym duchu wyrażane poglądy, przy czym niektóre z tych osób, nie dają nadziei na poprawę swojego stanu, gdyż jak stwierdził w wypowiedzi o zdrowiu psychicznym Żorża Ponimirskiego Nikodem Dyzma – z tym nie da się już nic zrobić. Podobnie jest z red. Zuzanną Dąbrowską. Była ona uprzejma  w jednym z ostatnich telewizyjnych Antysalonów (program skasowany przez zauszników Taska w TVP) wystąpić – ni stąd ni zowąd – w sprawie niewłaściwego jej zdaniem nazywania Związku „Radzieckiego” Związkiem Sowieckim (samo zabranie głosu w tej sprawie już zdecydowanie o czymś świadczy). Wyjaśniła na początek trafnie, że rada to po rosyjsku ‚sowiet’, tak więc słowo ‚sowietskij’ oznaczać ma ‚radziecki’ – a to trafne nie jest.  Na tej samej zasadzie bowiem równie dobrze można by zaproponować ‚radacki’ względnie ‚radziacki’. Problem w tym, że przymiotnik „radziecki” empirycznie w języku polskim przed rokiem 1948* nie istniał, gdyż nic nie wyrażał  i tym samym, samo przez się nie był używany ani w mowie ani w piśmie*. Po roku 1948, PRL-owscy propagandziści kierując się polityką  go wymyślili  (zdaje się, że Sowiety w tej sprawie palców nie maczały – inicjatywa komunistów rodzimych). Inaczej byłoby z przymiotnikiem ‚radzący’ (sowietujuszcij), który w języku polskim występuje naturalnie i wtedy otrzymujemy – Związek Socjalistycznych Republik Radzących, co z kolei na pewno Moskwie by nie odpowiadało.  Wydaje się, że Związek Socjalistycznych Republik Rad był najwłaściwszą formą uwzględniającą specyfikę obu języków, lecz ta formuła funkcjonowała wcześniej i w Polsce źle się kojarzyła. Tworząc przymiotnik nie od rzeczownika ‚rada’, co byłoby naturalne dla naszego języka i adekwatne do pierwowzoru czyli nazywnictwa rosyjskiego – a od bezokolicznika ‚radzić’ względnie od trybu rozkazującego czasownika  ‚radź’ – uzyskano sztucznie słowo ‚radziecki’   (społeczeństwo jako ripostę ukuło termin zdradziecki). Tymczasem normalnie rzecz biorąc powinniśmy wtedy otrzymać słowo ‚radziacki’, co po polsku brzmi równie fatalnie. Jak widać stajemy przed pytaniem, jak zgodnie z duchem obu języków wyrazić interesującą nas treść, skoro język rosyjski ma na określenie pochodnych od słowa rada więcej zrozumiałych w tym języku terminów. Podobne jak w języku polskim trudności występują także w innych, ale z nimi nie eksperymentowano. Na przykład po angielsku jest Soviet Union, a nie np. Council Union i tym bardziej Advice Union. Ponadto jaki suwerenny kraj a nawet niesuwerenny ale dbający o własny ‚image’, zaakceptowałby aby nazwa innego kraju, wyrażona we własnym języku, nadawała temu krajowi jakieś specjalne właściwości skutkujące choćby tylko wyobrażeniem o jego nadrzędności w stosunku do własnego kraju. Pora się już wreszcie przestać wygłupiać. Ale swoją drogą lewaka nigdy nie doprowadzisz do stanu polskiej używalności.

———-

 * Czytając artykuły naukowe publikowane w polskich periodykach przed rokiem 1948 często natrafia się na określenie sowiecki w odmieniane we wszystkich przypadkach. Z terminem radziecki  autor w ogóle się nie zetknął. Po tej dacie jak nożem uciął, występuje jedynie ten ostatni.

Reklamy