Tagi

, , , , , , , , , , , , , , ,

Ksiądz Kazimierz, nomen omen Sowa* (to już drugi, po agenturze WSI ptak tej rasy, który daje się społeczeństwu we znaki) wypowiedział się jakiś czas temu w TVN-24. Zrobił to w charakterystyczny dla siebie sposób tj. wplótł  „ni w 5 ni w 9”  tym razem PiS  w omawianą sprawę i po drugie zrelatywizował czyny naganne, co duchownemu się nie godzi. Mówił przy tym, jak to on, nieakuratnie (chodzi o to, że ma się wrażenie jakby słowa się słaniały gdy wychodzą z ust księdza Sowy). Chodziło o występ jednej ze wspaniałości Platformy Obywatelskiej, a mianowicie pożal się Boże senatora Romana Ludwiczuka „eksperta” od postaw etycznych, który zaproponował jednemu gościowi łapówkę i zrobił to  wulgarnym językiem. PO specjalizuje się i charakteryzuje zachowaniami, które po jakimś czasie w formie afery dochodzą do naszych uszu. Palmę pierwszeństwa w tym względzie przejęła ona po neokomunistach z SLD i tego liderowania nie zamierza bynajmniej odstępować, bo z tego m.in. żyje. To co zaskakuje to to, że partia znalazła obrońcę wśród duchownych, którzy atakują innych duchownych, iż ci ich zdaniem parają się polityką, ale na rzecz innej partii. Kolejnym niestety takim duchownym jest ksiądz Adam Boniecki, publicysta Gazety Wyborczej, który onegdaj zwierzył się, że jako student wtedy profesora Karola Wojtyły nic nie rozumiał z jego wykładów (etyka). Święta racja, ksiądz najwyraźniej w dalszym ciągu nie rozumie wielu rzeczy, mimo to głos dotyczący tych rzeczy publicznie zabiera. Jako kolejny w tym samym duchu wypowiedział się niestety kolejny duchowny – Ludwik Wiśniewski (umoczone ale sprawne paluszki – GW). Cóż, w takich sytuacjach my Polacy uświadamiamy sobie co utraciliśmy wraz ze śmiercią Sługi Bożego Stefana kardynała Wyszyńskiego Prymasa Polski**.

———-

  * Ksiądz jest szefem Religia TV-ITI, głównym odpowiedzialnym za upadek Radia Plus. Największym jego osiągnięciem w tamtym czasie było ‚opylenie’ w odpowiednim momencie logo tej firmy, za co otrzymał stosowne „błogosławieństwo” od księdza Metropolity Krakowskiego kardynała Franciszka Macharskiego. Z kumplem Włodzimierzem Czarzastym wiele „dobrego” zrobili dla rozwoju katolicyzmu w Polsce. Ksiądz jest całkowicie niezależny i apolityczny w czym utwierdzają go rodzeni bracia – biznesmen i polityk PO. Jest również „znakomitym” specjalistą od oceniania roli episkopatu i innych duchownych – np. abp. Stanisława Wielgusa. Triada: (S)owa, (B)oniecki, (W)iśniewski funkcjonuje. Teraz potrzebny jest powrót czwartego komponentu np. ‚C’ (Michał Franciszek prof. (C)zajkowski) lub kogoś podobnego np. ‚H ‚ i księża patrioci mają drużynę. Z pomocą Gazety Wyborczej  cała ta formacja może wrócić do gry. To się nazywa fachowa robota. Co nie? Dojść już prawie do ‚SB + WC’ w tak krótkim czasie to wielka sztuka.

 ** Tak się dziwnie składa, że zawziętym przeciwnikiem posunięć Prymasa Tysiąclecia był poprzednik księdza Adama w szefowaniu Tygodnikowi Powszechnemu – red. Jerzy Turowicz. Co to było z tym jabłkiem i jabłonią?