Tagi

, , , ,

Niedawno w „TVN Style” skomentowano film „Imię róży”, według powieści U. Eco. To co uderzało w wypowiedziach  jakoś już znanych ogółowi, choć młodych jeszcze ludzi to nieznajomość tematu, na  który byli łaskawi się wypowiadać. Film bowiem stał się pretekstem do obsobaczenia Średniowiecza przez wszystkich bez wyjątku uczestników programu. Obraz ten ich zdaniem ukazał siły ciemności działające w imieniu Kościoła, który sprawując władzę za pomocą inkwizycji, utrzymywał ogół ludzi na poziomie wegetowania można by rzec zwierzęcego. Osobiście jak trafiam na tego typu wypowiedzi, to przypomina mi się to co słyszało się za mojej młodości w szkole i w ogóle w miejscach użyteczności publicznej, na temat zgniłego kapitalizmu i wspaniałego socjalizmu (co innego dzięki Bogu słyszało się na ogół w domu). Na szczęście nie wszyscy w tę beznadziejną gadaninę uwierzyli. Mam więc nadzieję, że i tym razem będzie podobnie jeżeli na „warsztat” weźmie się  Średniowiecze w sposób rzetelny i na jaki sobie zasłużyło. Argumentów przeciwnych w stosunku do tego co usłyszeliśmy jest mnóstwo. Zacznijmy zatem, po pierwsze, od głównego bohatera powieści i filmu zarazem, a więc Wilhelma z Baskerville. Jego nazwisko nawiązuje przecież do znanego „kryminału”  sir A.C. Doyle’a – „Pies Baskerville’ów” czyli do S. Holmesa geniusza dedukcji.  To ów Wilhelm stanowi główną oś wydarzeń, a nikt inny, i jest to osoba światła. Po drugie jednym z istotnych wątków akcji jest spór między franciszkanami i papiestwem o materialną podstawę funkcjonowania Kościoła i w ogóle spór między cesarzem i papieżem o kształt państwa. Skoro funkcjonujący system zezwala na spory w swoim obrębie, to na pewno nie świadczy to o żadnej ciemnocie, a wręcz przeciwnie. Po trzecie bohaterowie to ludzie pochodzący z różnych stron Europy zwanych dzisiaj: Austrią, Czarnogórą, Niemcami, Szwecją, Wielką Brytanią, Włochami -porozumiewający się językiem międzynarodowym czyli łaciną, interesujący się źródłami pisanymi np. „Poetyką” Arystotelesa. Towarzystwo zatem kosmopolityczne, umiejące czytać, porozumieć się za pomocą znanego wszystkim języka, do tego ludzi wolnych, skoro z różnych stron Europy zjechali się oni w jedno bliżej nieokreślone, ale ważne miejsce. Do miejsca tego przybywają również w jednym czasie: książę kościoła ważny hierarchicznie kardynał, zwierzchnictwo zakonu franciszkanów, główny inkwizytor czyli odpowiednik dzisiejszego ministra spraw wewnętrznych. Ludzie ci musieli się jakoś wcześniej skomunikować i następnie móc dojechać w owo jedno miejsce w tym samym czasie. To ma być ciemność ? Jeżeli tak,  po czwarte wreszcie, to  ciemność w takim razie wynalazła trójpolówkę, zapis nutowy, napędzane wiatrem pełno oceaniczne okręty, styl romański i gotycki, etos rycerski (przeciwieństwo „filozofii” dzisiejszego „damskiego boksera”), uniwersytety, nadawanie stopni naukowych wynalezienie druku, cechów rzemieślniczych, manufaktur, odkrycie Nowego Świata, upowszechnienie narzędzi żelaznych, rozwój handlu, scholastykę, tomizm, pojęcie sprawiedliwej ceny, itd., itd. Romantyzm przywrócił Średniowieczu należne mu miejsce, niestety Pozytywizm to w dużej części zniweczył. Szkoło szanowna trzeba postarać się o właściwe, całościowe spojrzenie na historię powszechną, widząc w niej nade wszystko rozwój i kontynuację. Jeżeli będzie inaczej zaprowadzi nas to do kąta intelektualnego, w którym jeszcze bardziej zgłupiejemy.

Reklamy