Tagi

, , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , ,

Dzisiaj, kiedy mówi się młodemu członkowi (S)towarzyszenia (L)akierowanych (D)rani komunisto, bolszewiku, ewentualnie lewaku obrusza się. Zachowuje się przy tym jakby nie wiedział o co chodzi. Starsi grając swoje role robią podobnie. Leszek Cezary Miller, Ryszard Roman Kalisz lub Józef Oleksy. Czy świat stanął na głowie ? Oczywiście, że tak.  Zrobił to już dawno, tolerując od lat tego rodzaju figury w życiu społeczno-politycznym naszego wspaniałego, lecz biednego kraju. A zdawało się, że będzie inaczej, póki stylizowany na miłośnika Mazowii Tadeusz, wcześniej Judasz** czciciela Chrystusa Króla z Biskupstwa Kieleckiego nie wyskoczył ze swoją grubą linią, czyli nie przeprowadził resetu bandyckiego dorobku 44-lecia. Póki nie zrozumieli, że to ponton ratunkowy  po wyborczym prawym czerwcowym, towarzysze chodzili jak pijani. Zdecydowanie skruszeli. Do windy wchodzili ostatni, przepuszczali w drzwiach, podwozili służbowymi i prywatnymi samochodami, raczyli miłym słowem – słowem do rany przyłóż. Gdy sytuacja po tadeuszowym spektaklu w Sejmie wróciła do normy, Polska z leżenia na boku z powrotem przeszła do stania na głowie. Czerwone figury zhardziały, służbowe wozy niższej klasy zastąpiły te z półki wyższej, żadnych gestów prospołecznych  w stosunku do sąsiadów bo po co. Wkrótce niby niebyli towarzysze przeprowadzili się do własnych domów, a dawne mieszkania sprzedali bądź wynajęli. W tym czasie dzieci nasze dorosły i mimo, że kończyły te same szkoły, jedne atrakcyjną pracę dostały natychmiast i mogły przebierać w ofertach  jak w ulęgałkach, inne w ogóle nie miały szansy jej otrzymać. Przemówienia, odznaczenia, między wtajemniczonymi wymieniane uśmiechy, wszystko spokojnie w ustalonej kolejności  jak w obozie koncentracyjnym. Hierarchia i machina. Machina i hierarchia. I te rączki lepkie, a zacierane i ten jęk ludzi wystawionych do wiatru. Boże nasz. Boże nasz. Boże nasz. Opole śpiew nadziei, a tu wszystko przehandlowane i wzięte jak z obrazu z Reytanem. A później wysyłanie ich dzieci na uczelnie zagraniczne, bo gdyby się coś wydarzyło w kraju, to dzięki temu studiowaniu sobie poradzą. Zdrowie szwankuje, bo stres  wynikający z załgawiania innych i samego siebie dochodzi do głosu, więc leczenie i Ameryka. Ameryka obsobaczana wcześniej na wszystkie możliwe sposoby, okazuje się jedynym ratunkiem. Pieniądze są więc cywilizacja wybaczy. Tym samym wyznawane permanentne liczenie na fuksy i „Kapitał” ze swoim najbardziej pierwotnym przesłaniem wiecznej dintojry, to  dla uczciwych i bogobojnych zbyt wiele aby w tym wychodku wytrzymać. Ameryka wybacza, światli duchowni wybaczają, Chińczycy wybaczają, (G)eszeft (W)ykidajły steruje, (K)alumnia (P)owszechna szajs lansuje, oj jo joj Boooże zaczęło się od nowa. Donald Pinokio Franciszek i „Jezus” Maria Och Karol Bronisław działają. W ubezpieczeniu wespół zespół Andrea Dorothea i Władimir Władimirowicz. W sumie siła destrukcji choć na zimno, to jednak większa, niż to co nam zaserwowano na gorąco we wrześniu 1939. Nawet okopać się w ostatnim przed Grobem Nieznanego Żołnierza szańcu, jak określił to Wielki Marszałek – nie będziemy teraz zdolni. Nieuka historii w liceach, sprawę na amen zamknie. A na Pałacu Kultury i Nauki im. Józefa Stalina budynku, którego planowo nie pozwolono unicestwić bilbord: Z (P)ACZKĄ (O)BWIESIÓW W POMYŚLNĄ PRZYSZŁOŚĆ – WSZYSCY ZA POSTĘPEM.

———-

* Tytuł stylizowany na pomysł  Tadeusza Kantora „Niech sczezną artyści”

** Judasz swoim artykułem napisanym w 1953 roku na łamach Wrocławskiego Tygodnika Katolików,    bezpardonowo zaatakował bp. Czesława Kaczmarka, skazanego następnie w tym samym roku przez siepaczy komunistycznych na 12 lat więzienia. Ten  mianowany na rok przed wojną biskupem, wziął udział w zmaganiach z bolszewikami w 1920 roku. Był inicjatorem założenia Instytutu Wyższej Kultury Religijnej. Po wojnie powołał komisję w sprawie pogromu kieleckiego (jak wieść niesie Jan Tomasz Stodoła Gross ma się dobrać do kielczan swoimi kolejnymi wypocinami nazwanymi książką), która wskazała w raporcie, że Żydzi (UB) Żydom zgotowali ten los. Biskup przyjaźnił się z ambasadorem USA w Polsce A. Lane’em, na którego ręce przekazał ów raport.

Reklamy