Tagi

, , , , , ,

Plebeizacja prawa i w związku z tym zwyczajów jaka doszła niestety do głosu od początku ubiegłego wieku a znalazła swoje zwieńczenie w PRL, przyniosła szczególnie zatrute owoce porządkowi społecznemu panującemu na ziemiach Rzplitej. Wynikało to z faktu nieporównanie większej, niż gdzie indziej, liczby obywateli mających szlacheckie pochodzenie. Tak się złożyło, że  w telewizji podano dzisiaj, iż w czasach przedrozbiorowych  herbowi stanowili ok. 8% ogółu ludności. W rzeczywistości procent ten wynosił ponad 10. Ludzie mający prawa honorowe mogli zatem rozwiązywać niektóre swoje problemy na zasadzie stosownego kodeksu, choćby Boziewicza. Wywierało to znaczący wpływ na postępowanie wielu w kierunku „trzymania języka na wodzy”. Tym samym na przykład Adam Michnik za „wydalenie słów zamiast moczu” w postaci – „Jeśli ja jestem lewicą laicką i kryptokomuną, to wy, szanowni moi antagoniści, jesteście po prostu świniami” mógłby dostać w pysk i groziłby mu pojedynek (zakładając, że miałby prawa honorowe, w przeciwnym razie na dostaniu po pysku by się skończyło). W związku z tym 3 razy by się zastanowił, czy coś takiego powiedzieć. Dzisiaj jest inaczej, sprawa może wylądować w niezawisłym Sądzie, przy czym słowo niezawisły powtarza się tak często, że człowiek zaczyna myśleć, że z tą niezawisłością jest tak jak z demokracją ludową, czyli brakiem demokracji. W dzisiejszej Polsce zatem na Sądzie trudno polegać, skoro tzw. największe autorytety wydają zupełnie sprzecznie opinie prawne, choćby w sprawie wydawałoby się prostego zapisu w Konstytucji (Piłsudski powiedziałby Konstytuty) dotyczącego wyborów i wynikającej z niego liczby dni, w jakiej może zostać przeprowadzone głosowanie (wcześniej ci sami prawnicy tworzyli względnie konsultowali stosowne zapisy). Tak więc w Polsce, każdy i to zarówno jako osoba fizyczna czy też prawna może mówić, interpretować, wydawać opinie, twierdzić, podejmować decyzje, sporządzać ekspertyzy – na zasadzie „co mu do łba strzeli”, przy czym tzw. równiejsi mogą to robić w zasadzie bezkarnie. Kraj nasz idzie w kierunku rozkładu i wyziera to ze wszystkich jego kątów. W ślad za tym przychodzi myśl, że przez wiele lat ostatniego dwudziestolecia w tym ostatnie 3 o to właśnie chodziło. Gog i Magog zacierają łapy.