Tagi

, , , , , , , , , , , ,

W butelce odnalezionej na wysepce powstałej w Zatoce Puckiej, pod koniec XXI w., znaleziono, jak to już stwierdzono w „Kamieniu z Rosetty – cz. I”,  zapisy dotyczące prezydenckich ułaskawień (o tym właśnie była mowa w cz. I), a także sondaży czyli preferencji partyjnych w Polsce jak i głosów nieważnych, oddanych w wyborach między rokiem 1990 a 2010.

Sondaże

Dane dotyczące sondaży poddano procedurze statystycznej. Posłużono się analizą wariancyjną, której przeprowadzenie jest w stanie uprawdopodobnić ewentualne, pozamerytoryczne ingerencje. Obliczono mianowicie wariancję dla wyników podawanych przez każdą firmę prowadzącą stosowne badania (3 firmy) z rozróżnieniem partii politycznych (PO, PiS, SLD, PSL), po czym porównano te wariancje we wszystkich możliwych wariantach. Średnia ważona wariancji odniesiona do wariancji wspólnej, a także porównanie wariancji między partiami i pracowniami badającymi opinie okazała się w wielu przypadkach być na tyle duża, że nie da się wykluczyć pozamerytorycznych ingerencji w dane. Dotyczy to przede wszystkim dwóch głównych partii, przy czym wyniki jednej z nich były prawdopodobnie systematycznie zawyżane drugiej zaś zaniżane. Dotyczy to   szczególnie jednej pracowni badania opinii publicznej. Generalnie, zakładając prawdziwość danych, przeprowadzona analiza pozwoliła stwierdzić, że społeczeństwo polskie tak zachowuje się w badaniach sondażowych jakby go nie było tj., jakby pochodziło z zupełnie różnych miejsc świata lub składało się z osób rozmaitych nacji*. Wniosek: zdaje się, że społeczeństwo żyjące w Polsce na przełomie wieków XX i XXI było poddawane potężnej manipulacji.

Głosy nieważne

Tu sprawa jest oczywista. Normalnie rzecz biorąc zjawiska tego typu opisują procesy. Jeżeli występują gwałtowne zmiany tzn. coś się nieoczekiwanie odchyla in plus czy minus od normy, to takie zdarzenia poprzedzają najczęściej inne wydarzenia, które łatwo zidentyfikować, i które owo zjawisko najczęściej wywołują. W przypadku wyborów samorządowych z 2010 r. nic takiego wcześniej nie opisano i nie stwierdzono. Dlatego właśnie Państwowa Komisja Wyborcza winna wdrożyć w tej sprawie procedurę wyjaśniającą, gdyż można w sposób uprawniony wysunąć hipotezę o nierzetelności wyników wyborów. Śladów, aby ówczesne władze wdrożyły taką procedurę w ocalałych materiałach po wielkim trzęsieniu z początków wieku, nie stwierdzono.

———-

 * Niestety pracownie badania opinii publicznej nie podawały wówczas innych bardzo istotnych danych dla oceny trafności publikowanych przez nie  „informacji”. Wydaje się jednak, że ludzie żyjący na przełomie wieków między Bugiem a  Odrą poddawani byli  „praniu mózgów”, stąd można spotkać dziś ich przedstawicieli już tylko w rezerwatach. Społeczność międzynarodowa pod panowaniem światłej dynastii Putinów łoży na ich utrzymanie ogromne środki, a ci,  jak donosi demaskatorska „The Selections Newspaper” dawniej Gazeta Wyborcza” (Michnik and Morgan corp.) planują idiotyczne powstanie polskie. Istnieje pilna potrzeba ostatecznego rozwiązania kwestii tzw. Polaków w Europie. Ostateczne głosowanie w tej sprawie odbędzie się Parlamencie Europejskim 17.09.3005 r.

Reklamy