Tagi

, , , , , , , , , , , , , , , , , , , ,

Tak więc PO pod kierownictwem Taska gotowa  jest już podjąć wszystkie niezbędne działania dające jej pewność utrzymania się u władzy. W zasadzie opanowali oni wszystkie newralgiczne miejsca w państwie mające jakieś znaczenie dla swojej reelekcji. Dysponują również gotowym nieprzebierającym w środkach planem ataku na Prawo i Sprawiedliwość, polegającym na przypisaniu tej partii, a także najważniejszym jej działaczom cech powszechnie uważanych za niecne i przestępcze (skąd my Polacy już to znamy). Platforma Obywatelska może się nawet posunąć do dowodzenia  powyższego stanu rzeczy przed znakomitymi polskimi sądami, przez co zarówno poszczególni  członkowie PiS (czytaj Jarosław Kaczyński), jak i partia jako całość mogą zostać pozbawieni biernego prawa wyborczego. PO wypróbowała już także pozaprawne środki mogące ukształtować wynik wyborczy (okoliczności głosowania w ambasadzie RP w Brukseli, przebieg wyborów w Wałbrzychu, liczba oddanych głosów nieważnych w bastionach PiS, nieścisłości w zarachowaniu kart do głosowania, posunięcia omijające ciszę wyborczą, a będące de facto agitacją na rzecz przeciwników PiS). Jakby tego było mało niektórzy hierarchowie kościelni włączyli się w politykę na rzecz PO i podjęli się przeprowadzenia pseudo dowodu dotyczącego niestosowności krzyża stojącego niegdyś przed Pałacem Prezydenckim, a  tym samym w istocie przeciwko symbolowi wiary w Chrystusa. Dawno już ateiści, agnostycy, lewacy, neokomuniści, łotry spod ciemnej gwiazdy, łajdacy, agenci, „Krytyka polityczna” i wszelkie łajno lubujące się w ideologii, dla której jedynym miejscem i drogą jest rynsztok – nie mieli takiej satysfakcji. Prymasowi Kowalczykowi  należą się za przeprowadzenie w tej sprawie wyjątkowo pokrętnego wywodu szczególne „gratulacje”, nade wszystko zaś za wykoślawienie słów Ojca Świętego -błogosławionego Jana Pawła II. Za to samo, podobne gratulacje należy skierować w stronę bp. Pieronka, dodatkowo wyspecjalizowanego niegdyś w bezpardonowym atakowaniu prymasa Glempa. Może piorun z jasnego nieba uświadomi jednak biskupowi Pieronkowi i innym, że tak się nie godzi. „Pan Bóg nierychliwy ale sprawiedliwy”, a katolicy polscy raczej nie zapomną niektórym aparatczykom we fioletach ich stanowiska w sprawie harcerskiego krzyża z Krakowskiego Przedmieścia. Gdyby stosować zasady rozumowania owych biskupów w tej sprawie, to równie dobrze można by twierdzić, że zarówno ostatnia Droga Krzyżowa jak i uroczystości beatyfikacyjne Jana Pawła II – obie prowadzone przez Ojca Świętego Benedykta XVI w Rzymie  – były na „nazi” modłę „marszem z pochodniami”, tak jak marszem z pochodniami jak bałamutnie twierdzi PO są comiesięczne uroczystości na cześć zmarłego prezydenta i wszystkich, którzy ponieśli śmierć w katastrofie smoleńskiej. Generalna bzdura. Wszystko można wykoślawić ale biskupom tego robić nie wolno, gdyż cena jaką być może trzeba będzie za to zapłacić może być dla Kościoła niesłychanie wygórowana. Przedstawiona sytuacja dowodzi jednak co najmniej jednego, a mianowicie tego kto trzyma newralgiczne do sterowania innymi sznurki w ręku ? Zgadnijcie, to nietrudne w razie czego obserwujcie „Bonda”. Jednak to z nami, patriotami polskimi jest Matka Przenajświętsza, więc nie lękajmy się. Poświąteczne – Szczęść Boże.

Reklamy