Tagi

, , , , , , , , , , , , ,

W Norwegii fatalny zamach. Wyjaśnienia złożył premier Jens Stoltenberg. Mówił bardzo prospołecznie. Rząd szczególną opieką otoczy rodziny ofiar. Dziennikarze zadawali bardzo szczegółowe pytania, czepiając się drobnostek.

W Polsce na szczęście żyjemy bez tego rodzaju zamachów, choć działalność i rządy Przetwórni Odpadów są zaprzeczeniem podejścia norweskiego. Pojawia się Donald Franciszek „Pinokio” Tusk i rozprawia o raporcie swego ministra Millera w sprawie tragedii smoleńskiej. Mówi , jak to on, mętnie. Okazuje się, że w Polsce rodziny ofiar zostaną potraktowane raportem razem z ogółem obywateli, gdyż ważne jest aby funkcjonowała jedna wersja nieszczęsnej katastrofy. Tym samym dowiadujemy się, że dla Pinokia najbliżsi zmarłych stają się niejako przeciwnikiem w boju o „słuszną” wersję tragicznych wydarzeń. Człowiek ten przez pół roku przyzwalał i tolerował zakorzenianie się wśród myślących w Polsce inaczej, banialuków sowieto-rosyjskich wylansowanych przez MAK, a teraz przypisał nieszczęsnym rodzinom ofiar chęci zgoła niegodne. Szczyt draństwa. Dalej dowiedzieliśmy się, że tłumaczenie na języki angielski i rosyjski zostało określone umową, która opiewa na czas do 29 lipca br. Tak więc podobno wszystko jest w porządku. Oczywiście opinia publiczna o takim stanie rzeczy dowiedziała się po tym, jak wcześniej za powód opóźnień, podawano trudności w przetłumaczeniu specjalistycznych terminów, jakimi posłużono się w wersji polskiej. To urągowisko o charakterze permanentnym, które urządza co jakiś czas nieszczęsny Donald Franciszek stało się jego programem politycznym. W związku z tym nie wybaczy on nigdy Waldemarowi urodzonemu w Modelu*, że ten nieco go znegliżował pociągając do tablicy w smoleńskiej sprawie. A my obywatele myśląc, patrząc i słuchając premierów różnych krajów, dochodzimy do wniosku jak małego człowieka los uczynił pierwszym ministrem rządu polskiego i za jakie nasze grzechy.

———-

* Teraz wiadomo już skąd wzięła się inspiracja do napisania przebojowej piosenki Katarzyny Klich pt. „Lepszy model”.