Tagi

, , , , , , , , , , , , , ,

Trzeba przyznać, że Przetwórni Odpadów czyli Platformie Obywatelskiej udaje się prawie wszystko, jeżeli przyjąć, że kreowanie stanów przeciwnych od rzeczywistych jest istotą jej dokonań. Koncepcja takiego ustosunkowania się do rzeczywistości społecznej i politycznej, dojrzała jeszcze w czasie zwycięstw wyborczych prof. Lecha Kaczyńskiego oraz Prawa i Sprawiedliwości. Dorobienie gęby Prezydentowi i partii, z której się wywodził jest najlepszym przykładem skuteczności tej koncepcji. Dopiero po śmierci śp. Prezydenta okazało się jaka była prawda. Podobnie jest z rzeczywistymi dokonaniami rządu premierów Kazimierza Marcinkiewicza i Jarosława Kaczyńskiego, których faktyczny dorobek PO przedstawiała i przedstawia, jako pasmo przestępstw, występków i zaniechań. W dziedzinie wykoślawiania rzeczywistości nie ma większych mistrzów niż ci, którzy pociągają za sznurki umocowane do szyi, rąk i nóg Pinokia, czyli Donalda Franciszka Tuska. Jednak i nominalny szef tego geszeftu, jako główny aktor odgrywanej na naszych oczach tragedii, ma swój wkład w dzieło przerabiania Polski i Polaków „na szaro”. Przedstawia ci on rzeczywistość, do której dąży w barwach różowych, podczas gdy jego prawdziwym celem jest osiągnięcie stanów temu przeciwnych, co mu się zresztą znakomicie udaje. Między innymi świadczy o tym exposé, które był wygłosił w Sejmie kaszubski Pinokio, a po naszemu Kulfon, na inaugurację swojego premierostwa. Tak więc dokonania owego, pozostają w absolutnej zgodzie z faktycznym celem, do którego zmierza i zmierzają jego towarzysze od lat. Jednak sprawowanie władzy w ten sposób implikuje posunięcia, które są niezbędne, aby społeczeństwo nie zorientowało się w czym rzecz. Stąd zagarnięcie pod swoje pazury lwiej części mediów, ośmieszanie i eliminowanie świadczących prawdę, atak na Kościół. W konsekwencji umożliwia to systematyczne dokręcanie śruby społeczeństwu polskiemu czego poligonem, na którym sprawdzane są sekujące naród posunięcia, stali się kibice piłki nożnej. Celem głównym jest uczynienie z Polski niedojrzałego, wiecznie zasmarkanego, wymachującego nieskoordynowanie nogami i rękami, o wierzbowym grzbiecie, działającego na rzecz własnego regresu – politycznego karzełka. Taka psycho-motoryczna niepełnosprawność Polski wymagałaby jakiegoś protektoratu i tu z całą pewnością przyszliby Europie i Światu w sukurs dobrodzieje z Niemiec i z Ruso-Sowietów. Oto satysfakcjonujący dla Przetwórni Odpadów i jej świadomych popleczników stan rzeczy. Stanie się to wykonalne pod warunkiem ogłoszenia Platformy Obywatelskiej, wraz z jej nieoficjalną przybudówką Ruchem Palikota (Rak Palinki) zwycięzcą nadchodzących wyborów. Co na to społeczeństwo – zobaczymy? Chwila jest przełomowa.   

Reklamy