Tagi

, , , , , , , , , , , , , , , , , ,

Konotacje tego co się w Polsce wydarza, ze szczególnym uwzględnieniem rzeczy najistotniejszych z tym,  co ma miejsce w życiu Kościoła, są u nas zdumiewające. Oto wystarczy wziąć pod uwagę niby zwykły dzień – 9 października, aby się o tym przekonać. Głosowanie w sprawie powołania do życia nowego Parlamentu bowiem, niby przypadkiem skojarzyło się z liturgią słowa Bożego, w którym zarówno w Starym jak i w Nowym Testamencie, mowa jest o wybranych zaproszonych na ucztę do suto zastawionego stołu. Ci, którzy dostąpili tego zaszczytu, zdaniem jednego proroków i biblistów, osiągną coś, co nie ma ceny, mianowicie życie wieczne. W sensie bytu państwowego, może tu chodzić nie tyle o konkretną reprezentację senatorów czy posłów, która znajdzie się w Parlamencie, a o jakość wyboru, gdyż to ona może zdecydować, czy w kierunku życia czy śmierci podąży nasza Ojczyzna. W Rzeczpospolitej oprócz krzątania się wokół rzeczy nieistotnych, które usiłuje się narzucić, istnieje spór zupełnie zasadniczy, dotyczący w swojej wykładni generalnej hamletowskiego typu pytania – nie być czy być ?  Oto z jednej strony można wybrać rządy ludzi, dla których polskość jest wtórna w stosunku do  racji ogólnoeuropejskich, w istocie germańsko-frankońskich – raczej w żadnym razie nie oparta o wartości chrześcijańskie, tym bardziej, że wysublimowanym symbolem i ich emanacją jest zwalczany krzyż – lecz tkwiąca w nauce mającej swój korzeń w Oświeceniu, a także hołdująca przekonaniu o nieistnieniu prawdy i w ten sposób uznająca relatywistyczną naturę rzeczy, jako nowoczesną wykładnię polskości. Z drugiej strony wybór, dotyczy nadrzędności wytworzonego przez wieki poczucia wspólnotowości narodowej, w stosunku do bytów społecznych, powstających choćby na zasadzie porozumień gospodarczych – oparty na wartościach będących dorobkiem kulturowym rozpiętym między ramionami Chrystusa Ukrzyżowanego, tj. filozofią Platona i Arystotelesa (nauka) z jednej, a myśleniem w kategoriach starotestamentowych (przekaz), z drugiej strony. Głowa, Jezusa, która wyraża Kościół i jego dorobek – pozostaje zawsze i zgodnie z naturą rzeczy w pośrodku.

Opcję pierwszą, a więc tę realizowaną pod przywództwem Przetwórni Odpadów ogłoszono zwycięzcą wyborów. Opcja druga patriotyczna, pozostanie zatem w opozycji. Równolegle podano wiadomość, że naczelnik więzienia w Sztumie zamordował przebywającego tam więźnia. Oby nie był to znak tego, co urządzi PO i jej sojusznicy Polskiemu Narodowi. W tej sprawie nie daje się być optymistą, gdyż wszystkie inne znaki na Ziemi i Niebie, wydają się świadczyć o tym, że obywatel i państwo zapłacą za zapadłe 9 października rozstrzygnięcie, sowitą cenę. Wchodzimy w czas fatalny, ciemności, płaczu i zgrzytania zębów, bo nie przywdzialiśmy, jak jeden z biesiadników zaproszonych na królewską ucztę (słowo Boże na ostatnią niedzielę) właściwej szaty. Nadchodzący czas jednak, stworzy na pewno szansę, aby ów stosowny strój przygotować i tym samym uratować obywateli i państwo od polityczno-gospodarczej klęski, której perspektywę sami sobie zafundowaliśmy, swoim zachowaniem 9 października 2011 roku.

Reklamy