Tagi

, , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , ,

Obecnie najważniejszym pytaniem jest, czy (P)rzetwórnia (O)dpadów wraz z (R)akiem (P)alinki* i (P)aczką (S)tetryczałych (L)izusów uzyskają większość konstytucyjną, czy też nie. Jeżeli nie, to SLD (Stowarzyszenie Lewackich Drani) może stać się języczkiem u wagi planowanego geszeftu. Oczywiście istnieją jeszcze szczególne metody, które mogą sprawić, że owa większość zostanie pozyskana w inny sposób, np. przez zastraszanie. Zdaje się jednak, że nie będzie to potrzebne, gdyż piąta kolumna w SLD czyli łgarz cmentarny Ryszard Roman Kalisz i jemu podobni są do dyspozycji. Na wieść o zwycięstwie wyborczym Przetwórni Odpadów w Moskwie i w Berlinie, zadowolenie wylało się we wszystkich możliwych miejscach. Teraz są konkretni, ale jak wybuchło Powstanie Warszawskie byli wściekli, choć toczyli ze sobą bój straszliwy. Z tego punktu widzenia zadowolenie Niemców i Ruso-Sowietów z Przetwórni Odpadów i Donalda Franciszka „Pinokio” Tuska jest symboliczne, symptomatyczne czyli zgodne. Zastraszenie potencjalnego wyborcy Prawem i Sprawiedliwością oto klucz, który doprowadził PO i RP (Ruch Palikota) do sukcesu. Strach jednak na długą metę nie mobilizuje, a wręcz przeciwnie sieje spustoszenie. Oto Francuzi w 1939 spietrali się możliwością wybuchu wojny o Gdańsk, a jak do starcia z Niemcami w 1940 faktycznie doszło, byli do niczego. Jeszcze parę lat, a to samo stanie się z wyborcami PO, gdyż jej kierownictwo nie ma pojęcia, jakie samonapędzające się mechanizmy swą polityką „miłości” uruchomiło i do czego to doprowadzi. Tak zwany racjonalny wyborca myśli, że uniknął rzekomego stresu rządów patriotycznych. Tymczasem w rzeczywistości czeka go bolesny szok, jak okaże się, że w miarę upływu dni i miesięcy, a może i lat, sfrustrowanie narasta, a negatywne emocje zaczynają niszczyć jego wewnętrzną równowagę, zbudowaną za pomocą błędnych przesłanek, wdrukowanych mu przez agresywną propagandę PO. Od Alei Ujazdowskich do Tworek niemal jeden krok.

 ———-

* Rak Palinki, czyli Ruch Palikota zafundował sobie nazwę, której skrót kojarzy się np. z Rzeczpospolitą Polską (RP). Dlatego też nieświadoma część osobowości wyborcy, mogła mieć niebagatelny wpływ na wynik, jaki uzyskała ta lewacko-antypatriotyczna formacja.