Tagi

, , , , , , , , , , , , , , , ,

Folwarczne świnie wygrały najpierw potyczkę o Krzyż przed Pałacem Namiestnikowskim, a teraz po boju generalnym, zabiorą się za ten z sali plenarnej Sejmu. Okazuje się, że George Orwell jeszcze raz potwierdził, jak znakomitym był wizjonerem. Znajdująca się na folwarku (P)rzetwórnia (O)dpadów nie zawiodła. Po odpowiednim przysposobieniu psów: Bluebell’a, Jessie i Pincher’a (środki masowego przekazu), które zapędziły wszystko co patriotyczne do kąta,  knury: Napoleon (Tusk), Chyży (Pawlak) i Krzykała (Palikot) osiągnęły sukces. Teraz dopiero okazało się, jak znakomicie grunt do antypolskiego przewrotu przygotował Major (osoby wznoszące wódą toasty w Magdalence). Skok na koryto powiódł się prawie w 100%.  Gdyby tak, można jeszcze pomajstrować przy planach konstrukcyjnych folwarku (konstytucja), toby dopiero była pełnia szczęścia. Żeby osiągnąć nirwanę (307 mandatów – większość konstytucyjna), trzeba będzie pod byle pretekstem wysłać konie: Boxera (Kaczyński), Benjamina (Macierewicz), Clover (Kempa) i Mollie (Sobecka) na białe niedźwiedzie, lub załatwić sprawę tak, jak z bliźniakiem Boxera – to drobnostka. Tak więc jeszcze trochę wysiłku pod dowództwem Napoleona, gdyż „towarzysz Napoleon ma zawsze rację” i Polska zostanie wćpana, przebawiona i rozkradziona na amen. Żeby stworzenia wiedziały gdzie jest ich miejsce, hasło „wszystkie zwierzęta są sobie równe, ale niektóre zwierzęta są równiejsze”, zostanie rozwieszone zamiast usuniętego Krzyża. Od pierwszego posiedzenia nowo skonfigurowanego Parlamentu, stanie się ono podstawową wykładnią życia publicznego w Polsce. To fenomenalne osiągnięcie świni Napoleon, jej towarzyszy i popleczników, przejdzie do annałów historii życia publicznego folwarków, tak jak do tych annałów przeszły wyczyny choćby towarzysza Dzierżyńskiego, którego pomnik został tak niezasłużenie i bestialsko potraktowany przez czcicieli Krzyża, w krnąbrnej, niepostępowej i nienowoczesnej Warszawie. Dobrze wam tak Polaczki, teraz za wasze kółko i krzyżyk dostaniecie za swoje, bo też, kto nie chce poznać prawdy, nie dozna wyzwolenia. Życzą wam tego serdecznie dwaj „miłujący pokój” sąsiedzi, wiszący z rozdziawianymi pyskami na waszych obu granicach – wschodniej i zachodniej. Do zobaczenia po wszystkim. Po załatwieniu sprawy Europa odetchnie, gdyż polska sezonowość nie leży w jej naturze.

Reklamy