Tagi

, , , , , , , , , , , ,

Zbliża się wielkimi krokami test na intencje władzy Donalda Franciszka „Pinokio” Tuska i całej jego formacji – Przetwórni Odpadów. Chodzi o Święto Narodowe 11 listopada. Niewątpliwie całe to towarzystwo, które obrosło w dodatkowe piórka po 9 października, zechce popisać się „nowatorstwem” i dołączyć jakiś nowy element w stałym, aczkolwiek zakamuflowanym ataku na Polskę i polskość. Tak więc można się spodziewać, że po PiS, Kościele, duchownych, związkowcach, niektórych osobach zajmujących się polityką finansową, kibicach piłki nożnej – podjęte zostaną kroki, by tym razem i to mocno, dokopać polskim patriotom. Okazja jest znakomita gdyż środowiska te rozpoczną swoje działania już 10 listopada, aby jak każdego miesiąca uczcić pamięcią osoby, które odeszły w wyniku feralnego ostatniego lotu Tu-154M 101, zakończonego tajemniczą destrukcją samolotu pod Smoleńskiem. Następnego dnia obchody będą kontynuowane, w związku z kolejną rocznicą odzyskania niepodległości w 1918 roku. Z uwagi na fakt, że to Święto Polski, symbolizuje jednocześnie klęskę zaborców,  jego obchody nie są mile widziane zarówno przez Niemcy jak i Ruso-Sowiety. Niezależnie od tego co by nie mówił, premier polskiego rządu ma jakieś zobowiązania w stosunku do rządów obu tych krajów, czego nieustannie dowodzi jego postępowanie. Należy się więc spodziewać, że przygotowana zostanie jakaś niespodzianka, by zarządzający Polską mogli wykazać się przed wielkimi tego świata, jakimś miłym dla nich „sukcesem”. Przykre konsekwencje pokrętnych działań poniosą obywatele, którym organa porządkowe zechcą zapewne wytłumaczyć niestosowność posiadania innego, niż mają to władze zdania (bufetowa również), w kwestii obchodzenia świąt państwowych. Jeżeli dodatkowo uda się rządowi, niejako przy okazji, dokopać Kościołowi, to „sukces” ten będzie pełny. W jakiś czas potem Donald Franciszek „Pinokio” Tusk lub osoba, którą wyznaczy, może się spodziewać ze strony Moskwy wielkiego uznania, popartego jakąś nagrodą, tytułem, względnie odznaczeniem. Niemcy w tym względzie byli zdecydowanie bardziej przewidujący i to co się na razie dało, Donaldowi i jego szczekaczkom, dużo wcześniej już doręczyli. Za dziesięć dni okaże się, czego się będzie można spodziewać po rządzie, który znajdując się na kacu poznawczym, zafundowali sobie Polacy w ostatnim głosowaniu.