Tagi

, , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , ,

Marszałek Polski Edward Śmigły-Rydz widział w Sowietach zagrożenie, które w wyniku przegrania przez nas wojny doprowadzi do utraty polskiej duszy. Jednak 44 letnia prowadzona przez nich okupacja mimo terroru fizycznego, ideologicznego i psychologicznego okazała się być wobec ducha polskości bezradna. Naczelny Wódz wojny 1939 roku mylił się.

Prekursorem państwowego, stotalitaryzowanego przerabiania natury ludzkiej była oświeceniowa Francja. W wyniku tzw. postępu wywołanego Wielką Rewolucją w kraju tym wypracowano nowatorskie sposoby radzenia sobie z niepokornymi. Oprócz gilotynowania niewinnych, zatapiania barek pełnych żywych ludzi, profanacji grobów w tym królewskich, permanentnego szpiclowania, odbierania niepokornym majątków, wydawania propagandowych pism, mordowania księży, niszczenia kościołów, wiecznego wyszukiwania wrogów wewnętrznych i zewnętrznych – dobrano się także do Boga i wiary katolickiej. Do świątyń wprowadzono bowiem  Istotę Najwyższą, a szczytem rozwoju moralnego stała się dziwacznie pojmowana cnota. W efekcie człowiek i kraj zaczęli się staczać w przyśpieszonym tempie. Będącą blisko dna Francję uratował Korsykanin Napoleon, dzięki czemu coś, co powinno umrzeć naturalną śmiercią przeżyło ale nie dzięki sobie. Od tego czasu wszystkie odpryski rozumowania totalitarnego będą liczyć na fuksy, same nieźle korzystając z życia (np. Danton) wnosząc do niego innym płacz, pot i łzy.

Z kolei pierwszą  próbę rozprawienia się z polskością zarządziła jednak imperatorowa Katarzyna II, która narzuciła porozbiorowej Rzeczpospolitej zrównanie w prawach religii katolickiej i prawosławnej. Okazało się jednak, że w efekcie miast przechodzenia katolików na prawosławie, jak tego spodziewała się caryca, to polscy prawosławni zmienili wyznanie, doprowadzając do powstania religii unickiej, podległej Rzymowi. Katarzyna II zatem, także się myliła.

Mylili się wszyscy, którzy usiłowali, za pomocą najrozmaitszych posunięć doprowadzić naszych przodków do wynarodowienia, a więc utraty duszy. W tym względzie, także i Niemco-Prusacy choć niezwykle zdyscyplinowani i aż do zagłady nawracanych (np. słowianie połabscy, Prusowie) w robocie wynaradawiania biegli  – doznali w Polsce klęski.

Analizując wypływające z dziejów dobierania się nam do skóry wnioski, znakomici, wiecznie postępowi przerabiacze wszystkiego co wzniosłe uznali, że mając do dyspozycji nowoczesne środki i metody oddziaływania na społeczeństwo, będą w stanie wykorzenić polskość z Polaków. Do wykonania tego zadania  najlepiej się nadawał zakłamany, bez pionu żadnego, niewierzący, o pokręconych korzeniach i dzieciństwie, psychopatyczny, bezwzględny, mający zaufanie razwiedki, sprawdzony w różnego rodzaju agenturalnych grach i bojach – Donald Franciszek Pinokio Tusk. Czy jemu wykończenie Rzplitej się powiedzie. Nie wszystko zależy od nas. Cyprian Kamil Norwid uważał, że ponieważ Polska powstała z miłości i budowano ją z miłością, to unicestwić ją możne tylko działanie  miłością do niej motywowane, a więc bez świadomości, że prowadzi ono katastrofy. Pinokio Polski, a ściślej jak to określił  polskości nie znosi, a więc lansowana przez niego „miłość” z jego strony naszemu krajowi nie grozi. W takim razie i dzięki Bogu wykończyć Polski nie zdoła. Tak więc nawet zmasowany atak na polski katolicyzm na nic się Tuskowi zda. I jest to jedyne, lecz mające fundamentalny charakter pocieszenie i nadzieja, jakie w obecnej sytuacji zdrady naszej Ojczyzny przez rządzących możemy mieć. Na pewno polskość a zatem i Polska zwyciężą. Dzięki Ci Boże.