Tagi

, , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , ,

Ku cholera mojemu kompletnemu zaskoczeniu i zadziwieniu przyśnił mi się Stalin. Stwierdził, że jako największy w Piekle zbrodniarz, raz na 59 lat ma przywilej jednodniowego urlopu, po czym oświadczył, że chce ufundować nagrody dla dziennikarzy. Mają one nosić nazwę „Pik Stalina”. Otrzymywać je będą ci, którzy szczególnie się zasłużyli w kreowaniu rzeczywistości słowem, czyli jak powiedział, w głoszeniu prawdy koniecznej i uświadomionej (czyli w normalnym języku przypisywanie niecnych cech innym, okłamywanie bliźnich, tworzenie postępowych wiadomości i tzw. faktów prasowych, wspieranie filozofii Kalego, itp.) – jako jedynej prowadzącej człowieka ku prawdziwej bo postępowej wolności. Ponieważ z wyjątkiem ZSRS Polska była i Jest dla niego Najważniejsza* , czemu dawał niejednokrotnie publiczny wyraz, nagrodę będą otrzymywać co 59 lat i piątego marca (dzień śmierci generalissimusa), tylko dziennikarze mający polskie obywatelstwo i pracujący w Polsce. Przedstawił następnie ich personalia wraz z uzasadnieniami i całościowym wprowadzeniem żałując, że w warunkach, które ma do dyspozycji, może nagrodzić tak niewielu. Następnie  przypilnował, aż nauczyłem się tego wszystkiego na pamięć. Stwierdził również, że zwrócił się do mnie, gdyż członkowie kompartii polskiej,  którym złożył przede mną wizyty, nie byli w stanie oddać pierwowzoru, bez kręcenia i gmatwania istoty rzeczy. Wyraził przy tym żal, że cecha ta, to  pokłosie zwycięstwa zdialektywizowanego  konformizmu, będącego niestety   skutkiem  wielkiej złożoności  jego koncepcji semantyki formalnej, a także  niedostatecznie pryncypialnego wprowadzenia jego teorii do propagandy i w życie. Przywara ta jak powiedział, szczególnie cechuje: większość dawnych komunistów i ich potomków, psychicznie chorych, chorobliwych kłamców, lewaków, narkomanów, alkoholików, kapitalistów, klerykałów i imperialistów. Zapytany, co z nagrody „Pik Stalina” będą mieli jej laureaci oświadczył, że przekonają się o tym w piekle i odchodząc dodał coś jeszcze, z czego nic nie zrozumiałem z wyjątkiem słowa ‚ulga’. Obudziłem się zlany potem, ale z jasną głową. Ze zdumieniem stwierdziłem, że była godzina 0/13, a więc poszedłem spać raptem 3 minuty temu. No tak pomyślałem piekło ma zaskakujące miary czasu.

Tak więc jeżeli to wszystko prawda,  to następni laureaci dostąpią tego wątpliwego zaszczytu dopiero w roku 2071. Czyni, to tę nagrodę najrzadziej przyznawaną w dziejach. Pomodliłem się i zasiadłem do komputera. Jestem pewien, że poniższy tekst, to ‚toczka w toczkę’ to, co podyktował Stalin. A oto  lista osób wyróżnionych nagrodą „Pik Stalina”,  ufundowana przez samego Iosifa Wissarionowicza Dżugaszwili, wraz z uzasadnieniami i wstępem. Swoją drogą okazuje się, pomyśałem, że czasy, w których żyjemy wyróżniają się w Polsce na tyle, że Szatan uznał, iż warte  jest to podkreślenia nagrodą szczególnie zasłużonego w diabelskim dziele człowieka. Rok 2071 będzie chyba pod tym względem podobny, skoro w nim właśnie mają się pojawić nowi laureaci „Piku Stalina”. Znaczy to, że my Polacy jeszcze będziemy na świecie. Ale czy Polska będzie? Ależ tak, bo jak można służyć diabłu zwalczając słowem osobę ideowo obcą i podobnie obce agresywne państwo – koniecznie trzeba własne. A więc w roku 2071 odpowiedniki dzisiejszych dziennikarzy będą obsobaczać** swoją twórczością Ojczyznę, patriotów i prawdę. Dzięki Ci Boże, Polska będzie zatem trwała! A oto treść komunikatu Stalina.

„Ja uczeń Lenina będąc szczególnie zasłużonym  w dziele zwalczania zmurszałych i uniemożliwiających postęp rzekomych wartości jakim jest np. Dekalog, w sprawie budowania harmonijnego bo opartego na negacji patriotyzmu przekazu, propagowania  Ziemi bez Boga i rewolucyjnego ładu medialnego – towarzyszom dziennikarzom działającym w Polsce  serdecznie dziękuję. Wasza bezkompromisowa postawa, służąca twórczo sprawie sprawiedliwego ustroju państwa z wykopyrniętą rynkową tożsamością jest nieoceniona. Nie potrzebna nam jest żadna pamięć historyczna, albowiem warto jest jedynie pamiętać, aby demaskować, a nie swoją  pamięcią  zatruwać narodowi przyszłość. Życzę wam serdecznie   abyście swój sprawdzony i ugruntowany dorobek nacechowany stalową logiką działania, wprowadzili w życie innych i  do własnych rodzin. Na pewno   wszyscy  osiągną w ten sposób fenomenalny postęp w dziele porozumienia społecznego i wszechstronnego rozwoju własnego i waszych dzieci, opartego nie na przestarzałej miłości, a na obudzonej świadomości zaostrzającej się permanentnie walki klas. A to owi znakomici nagrodzeni”:

Bogusław Chrabota – rafinowane wyrafinowanie postępowej prawdy;

Kamil Durczok – dziedzic całokształtności z Rakowskim w tle;

Wojciech Mazowiecki – stosunek samego południa po północy bez colta w superchale z Warszawy i Mazowsza na stancji w jedynce;  

Grzegorz Miecugow – kwiecień 2010 i „nieliczni” w Krakowie, czyli jak przebić Tropicali Thaiti Grandę Bandę;

Janina Paradowska – połączenie postępowych parad gejów z własną starożytnością;

Daniel Passent – filozofia sparciałego sznurka, który na stałe został   transmisyjnym pasem;

Justyna Pochanke – przyszły wywiad dla TVN-24 pt. „Już 24 h ‚Po Hance'”;

Piotr Stasiński – permanentne drużbowanie Prezerpinie i Shaitanowi, czyli  z zamkowym diabłem w ruinach Czerska;

Anita Werner – retransmisja z Księżyca wywiadu z Twardowskim o kogucie;

Tomasz Józef Wołek – koncepcja programu dyskusyjnego dla kanału TV-5 pt. „Rybitwą wybyło na Ciołku się skrupiło” czyli „Z Kwaśnego w Załganą”;

Jacek Żakowski – papuzie jaja, sp. z o.o. i na przełaj z polityką do Salonu.

PS. Stalin wskazał również, że Adam Michnik przez swoją nadgorliwość w ataku na Boga, Honor i Ojczyznę i lansowanie niecekawych osób, jako ludzi honoru – na nagrodę choć by generalnie zasługiwał, to  jednak jej nie otrzyma. W takim upartym działaniu jest podobny do swego ojca Ozjasza Szechtera, który miał rozkaz  tworzyć w Polsce komunistyczne kółka samokształceniowe, a działał głównie na rzecz oderwania od Rzplitej jej południowo-wschodnich województw.   

 ———-

* Przemawiając w Moskwie na uroczystych obchodach  Dnia Zwycięstwa w Wielkiej Wojnie Ojczyźnianej marszałek Gieorgij Konstantynowicz Żukow oświadczył, że największym sukcesem Sowietów w wojnie było opanowanie Niemiec. Słysząc to Stalin odsunął marszałka od mikrofonu i oświadczył, iż tym największym sukcesem było zajęcie Polski. Można zatem powiedzieć, że dla Moskwy Polska była i jest najważniejsza.

** (P)aczka (O)bwiesiów  ufunduje poważną nagrodę im. Donalda Pinokio Franciszka nazwaną „Tusk” (charakterystyczne dla Kaszub imię psa). Będą ją otrzymywać raz na rok, najlepsi w obsobaczaniu opozycji i okłamywaniu obywateli specjaliści od roboty dziennikarskiej i redakcyjnej, opartej na dezinformacji. Nagroda będzie miała formę płyty kompaktowej z nagraniem każdorazowo na nowo, przetworzonego przez MAK expose premiera z 2007 roku. Stosowności zapisu dopilnuje bezstronnie i  społecznie Wielce Szanowna Pani Generał Tatiana Grigoriewna Anodina. Pożądana  jakość zapisu gwarantowana. Chodzi o to żeby zawsze pasowało ono do danego etapu rządów Pinokia i Paczki Obwiesiów. Płycie będzie towarzyszyć wykonana z samodegradującego się tworzywa statuetka niezwykle sympatycznego i wielorasowego psa wabiącego się Tusk, mającego ślepia czyli oczy premiera. Na czterech ścianach podstawy statuetki   zostaną umieszczone historyczne sceny, na kształtowanie których wpływ mieli członkowie rodziny premiera i on sam. Tak więc będą one przedstawiać: flagowy statek wycieczkowy organizacji nazistowskiej „Kraft durch Freude” „Wilhelm Gustloff”, kwaterę kaprala Adolfa Hitlera „Wilczy Szaniec” – ujętą  perspektywicznie, powielacz na którym ‚DFT’ drukował z narażeniem zdrowia (denaturat) historyczne dzisiaj numery „Przeglądu Politycznego” oraz okładkę epokowego albumu muzycznego grupy Fleetwood Mac pt. Tusk.

Reklamy