Tagi

, , , , , , , , , , , , , ,

Okazuje się, że warto słuchać Rozgłośni Polskiej Radia Moskwa, gdyż co jakiś czas podaje ono informacje, które w Polsce wywołują natychmiastowy skutek, świadcząc jednocześnie o niesuwerenności naszego kraju.

Oto kilkanaście dni temu stwierdzono, że do katastrofy Tu-154M 101 pod Smoleńskiem doszło w wyniku  uderzenia kadłubem o drzewo (nie skrzydłem). Media w kraju musiały zareagować na tę rewelację, co uczyniły zdejmując częściowo embargo z wyników prac prof. Wiesława Biniendy, których efektem jest obiektywny dowód, że płat samolotu nie został urwany w wyniku zderzenia z brzozą. Profesor pojawił się nawet w jednym z programów stacji TVN-24, która wcześniej celowała w podawaniu skłamanych informacji na temat nieszczęsnego lotu.

Kilka dni temu ta sama rozgłośnia podała wiadomość, że to na władze polskie (tu podano także nazwisko ministra spraw wewnętrznych Jacka Cichockiego), są odpowiedzialne za bezpieczeństwo osób odwiedzających Polskę. Chodziło o piłkarską ekipę Ruso-Sowietów, która zarezerwowała sobie miejsca w hotelu „Bristol”, i która przybędzie do Warszawy w związku z Mistrzostwami Europy. Władze zareagowały natychmiast snując rozważania o możliwości zaistnienia ekscesów, na okoliczność obchodów kolejnej miesięcznicy śmierci pasażerów nieszczęsnego lotu delegacji polskiej do Smoleńska i czyniąc w tej sprawie beznadziejne dywagacje.

Tak jest w Polsce, z krótkimi przerwami od 1945 roku. Również polityka (P)aczki (O)bwiesiów zbudowana jest   w oparciu o pas transmisyjny umieszczony między Moskwą a Warszawą, przy czym kierunek jego ruchu to wschód-zachód. Ruso-Sowiety uzyskują od Polski, co chcą. Mogą przysłuchiwać się obradom rządu, serwować głupoty historyczne, z którymi nie podejmuje się rzetelnej dyskusji, budować lub odbudowywać pomniki zafundowane na skłamanych ideach, przywracać komunistyczną symbolikę, wprowadzać wyjątkowe przepisy korzystne dla obywateli Ruso-Sowietów odwiedzających Polskę. Jak by tego było mało przyjmuje się prawie dowolne moskiewskie dyktaty z dobrodziejstwem inwentarza, współpracuje w niegodziwościach wyrządzanych krajowi i społeczeństwu polskiemu. Jeżeli się ktoś spodziewał, że wyhodujemy sobie na własnym łonie coś takiego jak PO, temu konia z rzędem.

Reklamy