Tagi

, , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , ,

Nadające z Moskwy radio Głos Rosji,  ustami jakiegoś rodzimego profesorskiego naukawca podało w środowej audycji, że określona mniejszość w Polsce, kierująca się przestarzałymi animozjami w stosunku do Ruso-Sowietów*, zamierza sprowokować piłkarskich kibiców onego kraju, którzy chcą jedynie przemaszerować przez Warszawę na Stadion Narodowy, na którym ma się odbyć mecz Polska – Rosja.

Odwoływanie się do tego typu retoryki to stary numer, stosowany przez Sowiety, aby zmanipulować opinię publiczną. Tymczasem sami knują jakąś niegodziwość, mającą ukazać nas w określonym świetle i w konsekwencji umocnić swoją dominację nad Polską. Z tym się śpieszą niezwykle, gdyż rząd prapremiera Donalda Franciszka Donaldowicza Tuska nie będzie trwał wiecznie.

Zaczęło się od tego, że piłkarska reprezentacja Ruso-Sowietów zarezerwowała sobie miejsca w hotelu, którego współwłaścicielem był premier Odrodzonej Polski Ignacy Jan Paderewski. Z II Rzeczpospolitą w roku 1920 Sowiety przegrały wojnę, której celem było uczynienie z Polski bazy do ataku na Europę. Pod oknami „Hotelu Bristol”, bo o nim mowa, dziesiątego każdego miesiąca kończy się marsz w sprawie uczczenia pamięci wszystkich, którzy zginęli w zamachu na polski samolot lecący do Smoleńska. W hotelu tym I Marszałek Polski Józef Piłsudski wygłosił w Sali Malinowej jedno ze swoich najsłynniejszych przemówień.

Jakby tego było mało na boisko treningowe reprezentacja Ruso-Sowietów wynajęła sobie obiekt mieszczący się w Sulejówku, w którym w latach 1923-1926 w dworze nazwanym „Milusin”, a zakupionym z datków podkomendnych, mieszkał Wielki Marszałek. Biedna sborna, jeździ codziennie kawał drogi w tę i nazad, co jest rozwiązaniem optymalnym szczególnego rodzaju, jakże charakterystycznym dla azjatyckiego rozumienia rzeczywistości, gdzie przestrzeń pojmowana jest zupełnie inaczej niż w Europie.

W trakcie turnieju reprezentanci Ruso-Sowietów zapragną zapewne złożyć hołd swoim bohaterskim przodkom i wybiorą się na cmentarz czerwonoarmiejców w Warszawie, a może i grób pomnik poległych w Bitwie Warszawskiej pobudowany im niedawno pod Radzyminem.

Należy też brać pod uwagę możliwość złożenia wieńców w miejscach, w których przebywali bolszewiccy żołnierze, którzy dostali się do naszej niewoli w czasie wojny 1920 roku. Propaganda Ruso-Sowietów łże już od jakiegoś czasu, że owi zostali doprowadzeni celowo do takiego stanu, iż wybranie się do krainy wiecznych łowów stało się koniecznością. Tymczasem o okolicznościach wojowania z ludami na wschód od Polski, przekonali się boleśnie żołnierze napoleońscy, których ok. 100 tys.   z ponad 500 tys.  odeszło z tego świata w wyniku zainfekowania się w Rosji chorobami zakaźnymi.  Przyniesione do Polski przez czerwonoarmiejców choroby zakaźne właśnie, stały się główną przyczyną śmierci tych, którzy pozostawali w naszych jenieckich obozach. W tych samych miejscach przebywali polscy legioniści, zamknięci w nich przez Niemców po kryzysie przysięgowym.

Wszystko to w oprawie niezwykle kulturalnych kibiców, którzy będą ze sobą mieć wszystkie niezbędne bolszewickie atrybuty, które ponadto kojarzą się Polakowi-patriocie jedynie z ohydą. Próbę generalną towarzystwo to przeprowadzi zapewne 8.06.2012 r. we Wrocławiu przed i po meczu Rosji z Czechami. Miejmy nadzieję, że  nasi południowi sąsiedzi dokopią sbornej zarówno sportowo jak i mentalno-fizycznie i w ten sposób jej kibice stracą co nieco wigoru.

Zaplanowane przez Ruso-Sowiety warszawskie wyczyny ich kibiców mają jeszcze i drugie dno. Oto wśród nich znajduje się grupa rosyjskich patriotów, którzy przybyli do Polski nie po to aby prowokować i demonstrować prawo do  roszczeń politycznych swego kraju względem Polski, ale wskazać na zupełnie coś innego. Chodzi mianowicie o poinformowanie Europy i Świata o podwójnym kancie wyborczym obecnej władzy, a więc o jej nielegalności (wybory parlamentarne i prezydenckie). Putin chce zatopić ich akcję w morzu zaplanowanej przez siebie prowokacji antypolskiej.

———-

* Nazwa stosowana przez autora wpisu, ze względu na oczywistą proweniencję dzisiejszej Federacji Rosyjskiej do obu swoich poprzednich wcieleń.

Reklamy