Tagi

, , , , , , , , , , , , , , , , , , , ,

Mistrzostwa Europy w Piłce Nożnej w toku, a my dzięki temu coraz więcej  dowiadujemy się o ludziach, którzy sprawują w Polsce rządy. Oto w radiu Moskwa w wersji polskojęzycznej od jakiegoś już czasu ustami różnych typów, głoszona była i jest aż do znudzenia infantylnie rozumiana teza, że to władze polskie odpowiedzialne są utrzymanie tzw. porządku. Ponieważ i mimo tego, że znajdujący się w naszym kraju obywatele Ruso-Sowietów programowo organizowali różnego rodzaju zajścia, okazuje się to nie oni a my jesteśmy temu winni.

Jest to ten typ jakże charakterystycznego dla bolszewizmu rozumowania, w którym np. producent noża stawałby się winnym temu, że stał on się narzędziem zabójstwa. Władze polskie ochoczo przystały na tę zidiociałą i z góry przesądzającą o winie wykładnię polityczną prawa i „zajęły” się głównie naszymi rodakami, dając im twórczy pokaz ochrony ich praw w zamian za płacone przez nich podatki.

Nieoceniony Radosław Tomasz szef MSZ Sikorski, zwrócił się nawet był do podobno niezawisłych organów wymierzających w Polsce tzw. sprawiedliwość o surowsze karanie rzekomych winnych. W tym samym duchu rzecz zwerbalizował Jarosław Adam szef od sprawiedliwości Gowin a także znakomitość nad znakomitościami „Jezus” Maria Karol Bronisław formalny prezydent Komorowski. Ten ostatni jest tak zatroskany polskimi sprawami, że mówił o prawie Ruso-Sowietów do zajęcia się chronieniem swoich obywateli, jakże zagrożonych na zdrowiu i życiu przez „zdziczałe polactwo”.

W związku z tym do Polski przyjechał  nawet niejaki Witalij Leontiewicz minister sportu, turystyki i polityki młodzieżowej Ruso-Sowietów Mutko, aby ratować swoich biednych rodaków niesłusznie poskazywanych przez tutejsze sądy. Ciekawe co na to Donald Franciszek Donaldowicz prapremier Tusk, który po aresztowaniu a następnie wypuszczeniu z mamra Gromosława agenta Czempińskiego jest odpowiedzialny za mafijną dintojrę, czego tragicznym skutkiem jest śmierć gen. Sławomira Petelickiego. Na szczęście do generałów w Polsce jeszcze się strzela, gdyż pozostałych, którzy coś wiedzą raczej się wiesza lub giną w najróżniejszych „wypadkach”.

W ogóle to Polska już tak za rządów Donalda Donaldowicza awansowała w hierarchii międzynarodowej, dzięki światłości wielkiej czynionej przez jej siły kierownicze, że sekretarz stanu Stolicy Apostolskiej Tarcisio kardynał Bertone, nie chciał się spotkać podczas swej wizyty w Polsce z polskim ministrem spraw zagranicznych Radosławem Tomaszem.

Sukces goni sukces jak cholera a piłkarze zdobyli nawet na mistrzostwach  dwie bramki, co było zaskoczeniem nie lada, skoro na poprzednich uzyskali jedynie jedną i to nogami naturalizowanego Brazylijczyka Rogera Guerreiro. W polityce, dla nas zwykłych obywateli, ten powiew kultury wschodu nic dobrego nie zapowiada. Jeżeli już mamy być w nią wciągnięci to powinniśmy z ludami tymi postępować niczym Andrzej Kmicic z Akbah-Ułanem w sienkiewiczowskim Potopie, inaczej nam biada, bo donaldowiczowa (P)aczka (O)bwiesiów i agentura, długo nie wypuszczą nas ze swoich pazernych i zbrodniczych łapek.

Reklamy