Tagi

, , , , , , , ,

Towarzystwo jak zwykle czujne i szukające dziury w całym. Piętnowanie   przez znajdowanie Piętaszków, jak zwykle w modzie. Oto znakomity twórca m.in. filmów dokumentalnych Grzegorz Braun pozwolił sobie przypomnieć interesują tezę o fizycznym wyeliminowaniu, tym razem dziennikarzy Gazety Wyborczej i TVN, w formie rozstrzelania co dziesiątego. Później dodał słusznie, że zdaje się, iż rzeczy niedoszacował.

Apostołowie wiecznego regresu rozpętali jednak piekło licząc na wciśnięcie po raz „enty” tzw. ciemnocie, czyli patriotom „kitu”. Tymczasem figura użyta przez Pana Brauna nowa nie jest. Oto Aleksander Wat, jak dobrze pamiętam, w „Moim wieku” zawarł był relację, że zdaje się Antoni Słonimski, osoba jak wiemy absolutnie w swoim czasie uzależniona od fenomenalności niezmiernej Adama Michnika, stwierdził, iż w Polsce międzywojennej w celu zaprowadzenia porządku trzeba by było rozstrzelać co najmniej 2 tys. określonych osób. Mówiąc o Polsce po 1945 roku liczbę delikwentów do  postawienia przed plutonem egzekucyjnym znacznie był zwiększył.

Okazuje się zatem, że człowiek, który m.in. lansował ideę Polski wielokulturowej, tolerancyjnej, zafundowanej na zasadach wolności i równości w rzeczywistości był także faszystą? Tak, gdyby za dobrą monetę wziąć to, co wg Słonimskiego na  temat poradzenia sobie ze zbrodniczym draństwem – odświeżonym przez Brauna –   napisano dzisiaj i wypowiedziano w mediach mętnego nurtu, wykręcając tym samym kota ogonem. Durniów ci u nas nie brakuje. Łobuzów także.

Jeżeli myślicie panowie choćby z PO, GW czy TVN, a więc specjaliści od zbrodniczego mącenia, że sami nienawidząc wmówicie w ten sposób społeczeństwu konieczność zastosowania bandyckich metod w stosunku do patriotów, to jesteście w błędzie. Co, chcecie nikczemnie rodzaj stanu wojennego, bez jego ogłaszania wprowadzić. Niedoczekanie wasze. Miernota miernotą pogania i miernotę goni – oto wasza skrócona charakterystyka.

Reklamy