Tagi

, , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , ,

Od zawsze wielu osobom niełatwo było zrozumieć, dlaczego to lewica europejska, a więc i Unia, rozumiana jako jej gremia kierownicze, tak wiele sił i środków poświęcała i poświęca prawnemu wprowadzeniu do życia publicznego możliwości zawierania małżeństw jednopłciowych. Rzecz była dość tajemnicza, gdyż powoływanie się przez lewaków  na argumenty wywiedzione z humanistycznego dorobku ludzkości, było delikatnie rzecz biorąc niestosowne. Wynika to ze względów zupełnie zasadniczych związanych z ludobójczymi „osiągnięciami” ideologicznych ojców lewicy. Zarówno Robespierre, Saint Just, Lenin, Mussolini, Hitler, Stalin, Mao  Zedong, Hô Hi Minh jak i Pol Pot*, byli bowiem lewakami z krwi i kości. Mając ideologię   doprawioną takimi przyprawami nie sposób jest utrzymać powagi dyskursu, w którym słuchacz  będzie w tych warunkach skłonny pojąć i przyjąć  za humanistyczną, argumentację na rzecz małżeństw jednopłciowych.

Tymczasem miłość do praktycznego prekursora od lewego ukierunkowania dziejów, a więc Władimira Iljicza Uljanowa Lenina nie dawała lewakom spokoju**. Kochaj z dobrodziejstwem inwentarza albo rzuć, oto problem przed jakim stali. Jednakże miłowanie Lenina było poważnie obciążone jego pederastią. Coś z tym trzeba było zrobić. Wdrożono pomysł najprostszy, a więc zhumanizowano homoseksualizm. Nie wykluczone, że pomysł ten przyszedł lewakom z Brukseli do głowy za sprawą lektury zwierzeń Grigorija Jewsiejewicza Zinowjewa*** (Owsiej-Gerszen Aronowicz Radomyslski, również Hirsz Apfelbaum) – kochanka Lenina – w których sławił on zalety seksualne swojego partnera. A, że był postacią światową i do tego należał do ścisłego, trójosobowego kierownictwa bolszewików, jego świadectwo było tym bardziej cenne. Znakomitość ta, jako przewodniczący Komitetu Wykonawczego Kominternu, głosiła konieczność rewolucji światowej, wysuwając koncepcję jak najszybszego przeniesienia rewolucji komunistycznej na inne kraje. Ponadto przeciwstawiał się wspólnemu frontowi z partiami socjaldemokratycznymi, które określał jako socjalfaszystowskie, w czym był niekwestionowanym prekursorem, jako że miało to miejsce już w początkach Sowietów. Ten genialny pomysł nazywania konkurentów faszystami przejął następnie Stalin, który zgładził Zinowiewa w 1936 roku. Dzisiaj określenie faszyści stosowane jest również przez lewaków i wszelkich innych łajdaków, na określenie ruchu patriotycznego w Polsce.

Pamięć o koncepcji niesienia kaganka światłości ze wschodu na zachód pozostała jednak w wielu sercach****. Z uwagi na fakt, że wcześniej jeszcze przedpole ideologiczne zostało oczyszczone z dorobku niektórych praktycznych specjalistów od naprawiania ludzkości przez „lewy skok”*****, rzecz była gotowa do wdrożenia. Tak więc robienie z natury błazna ruszyło pełną parą. Prawo stało się narzędziem wdrażania idei sprzecznych z dorobkiem ludzkości, wyrażonym choćby w Starym Testamencie w rozdziale o Sodomie i Gomorze. Jak widać przerabianie ludzi na każdą możliwą łamiącą naturalny porządek rzeczy modłę, jaka tylko „do łba strzeli”, jest podstawowym celem lewactwa w ogóle, a dzisiejszego, nade wszystko europejskiego w szczególności.

———-

      * Łapska tego całego towarzystwa spływają strumieniami krwi niewinnych ofiar.

     ** Dodatkowo, mistrzem dla Lenina była jeszcze inna uwielbiona postać „lewego skoku”, którym był rzecz jasna Karl Heinrich Marx (Hirschel Marx). Książki tego teoretyka idei poronionych, szczególnie „Kapitał”, znajdują się w bibliotece niejednego  wysokiego przedstawiciela Unii Europejskiej. Gdyby jeszcze Marx był homoseksualistą – niestety uwielbiał kobiety. W tym przypadku natura nie wyszła na przeciw nowoczesności.

    *** I pomyśleć, że inny Zinowjew ukuł znane określenie – homo sovieticus.

 **** Pochód kaganka lewackiej światłości na zachód wstrzymał nie kto inny jak podówczas Naczelnik Państwa Józef Piłsudski. Decyduje to o tym, że Polska w Unii Europejskiej kształtu dzisiejszego będzie zawsze znielubiona, a postulaty Ruso-Sowietów często, gęsto sprzeczne z naszą racją stanu, będą rozpatrywane z dużą życzliwością.

***** Dotyczyło to np. Adolfa Hitlera. Ciekawe co by zrobiło europejskie lewactwo, gdyby Hitler tuż przed śmiercią nie wziął był ślubu z Ewą Anną Paulą Braun, a choćby z Martinem Bormannem.

Reklamy