Tagi

, , , , , , , , , , , , , ,

Wyszedłem do samochodu skontrolować w rozruszniku tuleję, a tu w bladze słychać Tuleyę, który na potęgę wodę leje i do tego leje i leje*.

Jakiś przechodzień z kolei, oświadczył innemu idącemu z nim przechodniowi, że tu wytwórnia jest metali, bo słyszałem jak tu lali. Przechodzili obok posterunku policji. Lało i lało dalej.

* Rzecz oparta o dowcip prezentowany dawno temu przez znakomitego Tadeusza Edwarda Rossa, dzisiaj członka znanej aż nadto i grasującej na terenie całego naszego kraju szemranej spółki o nazwie (P)aka (O)szustów. Firma ta wspólnie z dziennikiem (G)oebbelsówa (W)yliniała zrobiły z łapówkarza dr. Mirosława Garlickiego jasność III RP zasekowaną „zbrodniczo” przez RP IV. Herr doktor na orzeczenie czekał jedynie nieco ponad 5 krótkich lat i dostał rok w zawiasach na dwa, plus zapłacenie jakiejś kwoty (część kosztów wzięło na siebie państwo). 

Tymczasem ciemność niewątpliwa Robert Frycz ‚paucził’ rok i 3 miesiące ograniczenia wolności i 40 godzin prac społecznych miesięcznie, za stworzenie w sieci strony „Antykomor” i to po długim choć niecałym 1,5 roku. W miejscu tym autor portalu dworował sobie ze znakomitości wielkiej i specjalisty od permanentnych idiotyzmów „Jezus” Maria Karol Bronisława. Tym samym okazało się, że sprawiedliwość pod rządami jeszcze większej znakomitości w postaci Donalda Franciszka nie ma w Polsce żadnych granic, co sytuuje nasz kraj w okolicach najwspanialej sprawiedliwej organizacji państwowej w dziejach świata, tj. Korei Płn. (sędzia Igor Tuleya zastosował podobny zabieg. Niewątpliwie zaprowadzany w Polsce system neokomunistyczny, będzie miał od onego duże wsparcie).

Reklamy