Tagi

, , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , ,

Trzeba przyznać, że (P)aka (O)bwiesiów wspierana przez (P)yski (S)terane (L)ibacją oraz dodatkowo lecz pokątnie przez (R)oki (P)atafiana, potrafiła zaprogramować destrukcję rządzonego przez siebie państwa z daleko idącą precyzją. Kraj słabnie  w postępie geometrycznym, a uzysk środków płatniczych na tej samej zasadzie zwiększa się, systematycznie zasilając konta uczonych w piśmie i wyspecjalizowanych w mowie trawie. Na wstępie poligonem doświadczalnym stała się Warszawa.  Tu wstawienie do NBP a następnie do Ratusza Hanny Beaty wybranki „skoczka z wałem”, jest oceniana jako najlepiej przeprowadzona operacja strategiczna, otwierająca agenturze wyjście na ocean ostatecznej zdrady i geszeftu absolutnego.

W przedstawianiu tego wszystkiego jako patriotyzmu i finansowego altruizmu zajęli się specjaliści od: (G)oebbelsówy (W)yliniałej, (T)raumy (V) (N)iechluja, Palsiatki i (T)ragedii (V) (P)ajaca, nie mówiąc o innych pomniejszych rzeźniach. W tej sytuacji honor Rzeczpospolitej Dziennikarskiej ratowały pozostające w skrajnej mniejszości media: Gazeta Polska, Radio Maryja, Telewizja Trwam.

Priorytetem towarzystwa pod auspicjami Donka z korzeniem nad Donem, nie mogło być nic innego jak służenie towarzyszom wyższego szczebla, a więc spod znaku Magoga. Lecz ci wcześniej  zostali tak w środkach rozśrodkowani przez prezydenta Stanów Zjednoczonych Ronalda Reagana i wykończeni ideologicznie przez Jana Pawła II, że trzeba się było postarać o samofinansowanie i własną przeróbkę ideologiczną znakomitych ksiąg Marsa i Leny .

Ponadto przeprowadzono, lecz zupełnie niezależnie, obiecującą operację pod kryptonimem „Ordynat”, która miała na celu szczególne zaopiekowanie się najlepiej rokującą, bo wtajemniczoną przez komunistycznych przodków, grupą młodych pazernych drani. Niestety rzecz się rypła kiedy to Lwu i Adamowi zachciało się zatańczyć, lecz obaj nie wyczuli, że w tych warunkach musiał to być ich ostatni taniec. A przecież Lombard dawno temu ostrzegał.

Jak utalentowanych osobników kryła pod swym kryptonimem operacja „Ordynat”, niech świadczy kariera fenomenalnego, zbliżonego kształtem do wombata Romana Ryszarda. Ten ci nad grobem naszych zamordowanych przez Sowiety w Piatichatkach rodaków, będąc jednak ogolony, postawił bardzo śmiałą i wyprzedzającą o ponad całą dekadę wypowiedź sędziego Tulei diagnozę. Tym razem chodziło o przeciążeniowy zespół niedomagania goleni prawego Aleksandra. Doszło do tego w wyniku nieporozumienia,  gdyż owemu wydało się, że płynie na Filipiny jachtem i to podczas sztormu. Zastosował więc stosowny na te warunki krok marynarski, składając jako szef delegacji polskiej we wskazanym miejscu cmentarza wieniec. Niestety Roman Ryszard myślał, że owo rozkołysanie kroku i skupiony niezwykle wyraz twarzy pojawiły się na skutek jego kopnięcia w piszczel szefa, podczas słynnego meczu Pejsachówka – Whisky i wypowiedział się natychmiast o golonce prawej, gdyż prawo miał ci nie tylko w jednym palcu. Rozpoczął więc w te dni wombat karierę kanciarza nadwornego, z nadzieją dojścia do tytułu kanciarza głównego.

Dziś Kalisz jest przekonany, że dawne jego zasługi, niebywała uczciwość i poświęcenie, szczególnie polegające na wytrzymywaniu z Hanną Beatą jako starszą koleżanką opiekującą się nim na koloniach, w związku z czym ciągle był bez pieniędzy, predestynują go do wystartowania w wyścigu o Pałac Namiestnikowski. Cóż są rzeczy, które zawsze wypływają na wierzch i nie jest to niestety tylko oliwa. W Polsce wyborców durniów ci dostatek, więc „nóż widelec” się uda. Przecież Donald Franciszek „Buda” i „Jezus” Maria Karol Bronisław ze WSI,  Rzeczpospolitej już do 2015 roku całkowicie nie rozksięgują i pozostanie coś dla Ryszarda Romana. Ten ci jako minister spraw wewnętrznych i administracji wypadł niezwykle obiecująco, a w sprawie Olewnika szczególnie znakomicie, przechodząc tym posunięciem samego siebie w dociążaniu wszystkiego, co wymaga lekkości i finezji.

Fundament Rzeczpospolitej trzeszczy. Dociążenie go przez Kalisz sprawi, że nawet nie trzeba będzie gasić światła w żyrandolach. Triada: Donald Franciszek Tusk z budą nie w Budzie -„Jezus” Maria Karol Bronisław z WSI Zdrada – Ryszard Roman Kanciarz Kalisz, aż nadto wystarczy by Polska stała się jedynie pojęciem geograficznym.

Reklamy