Tagi

, , , , , , , , , , , , , , , , , , ,

Donald Franciszek „Ruina” Tusk zapowiedział, że przy okazji zrobienia dyplomaty z Tomasza Arabskiego jako ambasadora w Hiszpanii, przeprowadzi rekonstrukcję własnego gabinetu. Udanie się gościa o tym nazwisku do tego kraju, niewątpliwie podniesie prestiż Polski, ze względu na zwycięstwo onegdaj katolickiego królestwa Hiszpanii nad Maurami, którzy przecież byli Arabami. Osobiście uważam, że lepszym posunięciem było by wysłanie onego, do któregoś kraju Półwyspu Arabskiego, ale mniejsza z tym.

W Hiszpanii, z której znakomity lewak José Luis Rodriguez Zapatero zrobił przeciw katolicką ruinę ekonomiczną, będzie mógł Tomasz „pomóc” w przywróceniu, przynajmniej częściowo, poprzedniego ładu. Oto bowiem ten członek Krajowej Rady Katolików Świeckich, kawaler papieskiego odznaczenia Pro Ecclesia et Pontifice, dyrektor programowy w katolickiej sieci rozgłośni Plus, będzie mógł rozwinąć swoje katechetyczne talenty, tak jak je był zapewne uruchomił w Polsce pozbawiając śp. Prezydenta Lecha Kaczyńskiego samolotu na lot do Brukseli, a następnie w Ruso-Sowietach, do zapewnienia głowie państwa bezpiecznych warunków pobytu w tym kraju w kwietniu 2010 roku.

Zresztą pojawienie się kogoś takiego jak minister Arabski przewidział wizjonersko artysta kabaretowy Ludwik Sempoliński wykonując w swoim czasie utwór pt. „Tomasz, skąd ty to masz”. Znający się na kancie Donald Donaldowicz, którego rządy przypominają coraz bardziej lata sprawowania władzy przez towarzysza Edwarda Gierka, z wyjątkiem tworzenia w Polsce miejsc pracy, również przewidział to i owo i poprzez 1234 zblagowanie rzeczywistości, będzie usiłował zgotować obywatelom niezły pasztet. Pod pretekstem przeglądu osiągnięć konstytucyjnych ministrów, który Tusk od 2007 roku zapowiadał prowadzać co kwartał, a nie robił nic w tej sprawie latami, przeprowadzi rekonstrukcję gabinetu pod kątem przygotowania się na starcie ze społeczeństwem. Osiągnięcia ministrów są tu  jedynie o tyle ważne, że najlepsze oceny mają wśród nich ci, którzy najsprawniej niszczyli a nie budowali, gdyż takie jest clou programowe agenturalnego aparatu, którego Tusk jest widocznym znakiem.

Tak więc tzw. rekonstrukcja rządu jest pretekstem i będzie głównie polegać na wzmocnieniu przez Tuska wszystkiego tego, co w razie kryzysu społecznego w postaci masowych protestów, będzie służyło ogłupianiu, pacyfikacji i inwigilowaniu społeczeństwa. W ten sposób Polska wejdzie w nowy stan polityczny – funkcjonalnej nierównowagi – grożący przejściem w wariant permanentny, co w razie wykrycia fałszerstw wyników wyborów, przejdzie prawdopodobnie w wybuch społeczny, mogący przekroczyć wszelkie wyobrażenie.

Reklamy