Tagi

, , , , , , , , , , , , , , , , , , , ,

15 marca 1848 roku radcy Pesztu przyjęli manifest, który zapoczątkował rewolucję węgierską, i w której udział wzięło wielu Polaków m.in. Józef Bem, Henryk Dembiński, Edmund Ślaski i Józef Wysocki*. Bratankowie Węgrzy włączyli się w Wiosnę Ludów. Historia się powtarza, lecz tym razem przebudowę systemu rozpoczęło zwycięstwo wyborcze partii Orbána. W innych krajach powstają warunki aby nawiązać do tamtej rewolucyjnej wiosny. Podobnie jest w całej Europie. Zaczęło się już od Grecji. Rzecz kontynuują Hiszpania, Portugalia i poprzez wyniki ostatnich wyborów Włochy.

W gotowości jest Polska. Najpierw delegacja patriotów uda się do Budapesztu aby dać świadectwo naszej solidarności z gospodarzami, którzy będą świętować 183 rocznicę rozpoczęcia swojego powstania. Po powrocie do Polski czeka nas nasza przeprawa z antynarodową kliką Tuska, której rządy dla rodaków czujących elementarnego bluesa moralnego są nie do zniesienia. Demonstracja pod Kancelarią Prezesa Rady Ministrów z udaniem się następnie pod Sejm, jaka ma mieć miejsce 20 bm. rozpocznie polską część batalii za ‚Naszą i Waszą Wolność’.

Włączenie się Polski do nadchodzącej Wiosny Ludów A.D. 2013 będzie przełomem w walce o europejskie państwo obywatelskie. Słowem tak jak w 1989 roku, kraj nasz i dzisiaj będzie głównym czynnikiem wymuszającym na naszym kontynencie zmiany polityczno-gospodarcze, w kierunku większej spolegliwości rządów, w stosunku do pracowników najemnych (większość), a nie finansjery, jak to jest obecnie. Rozprawa z rządem Tuska, jeżeli ma osiągnąć sukces, powinna wejść w stadium czynne natychmiast, póki człowiek ten nie zakończy swych wyczynów dających mu, i to w każdej chwili, możliwości  zgotowania społeczeństwu nie lada łaźni. Trzeba w sobie przezwyciężyć typowo polską cechę, tj. czekania do ostatniej chwili. A więc do dzieła rodacy, w imię Boże do dzieła.

———-

* Przeciwko rewolucji węgierskiej walczył wówczas inny Polak Romuald Traugutt. Jego oddział saperów wchodził w skład armii Iwana Fiedorowicza Paskiewicza. Pomnik tego rosyjskiego dowódcy, który stał przed Pałacem Namiestnikowskim w Warszawie do października 1917 roku, zburzono. Tak trzeba zrobić z każdym obeliskiem rosyjskim bądź bolszewickim, ewentualnie umieścić go na wydzielonym placu nieustających kuriozów.

Reklamy