Tagi

, , , , , , , , , , , , , , ,

Sławomir Ryszard ‚Model’ Kawon wylazł był z sytuacji i pozostanie jednak ministrem transportu, budownictwa i gospodarki morskiej. Z inną znakomitością, która zakotwiczyła się w (P)luciu (O)krakiem niejakim Stefanem Konstatnym ‚Świr’ Myszkiewicz-Niesiołowskim, założył był spółę do bezkosztowej hodowli na białko insektów w pociągach, domach i na statkach, o innych miejscach nie wspominając. Jednak oszołomy z Solidarnej Polski wspierane przez siły nie życzące krajowi dobrze i nie rozumiejące genialności pomysłu, chciały go unicestwić w zarodku zanim bezinwestycyjny uzysk białka z insektów osiągnie skalę przemysłową.

Na szczęście jest w Rzeczypospolitej człowiek, który tyra i czuwa, gdy inni się lenią bądź śpią, którym rzecz jasna jest Donald Franciszek ‚Pinokio’ Ksut. Ten ci będąc dotknięty przez Boga wielkim geniuszem, pokrzyżował knowania wrażych sił i natchnął większość jasnością do tego stopnia, że ta pogoniła mniejszość. Na razie Donaldinio nie zdecydował się na wygonienie tych wrogów przedsiębiorczości w ogóle z Sejmu, dając im ostatnią szansę na poprawę, myśląc jednocześnie ‚O poprawie Rzeczypospolitej’.

Nie ulega wątpliwości, że jak pozwoli się tak pomyśleć Ksutowi do końca kadencji i przez kolejną, do której dojdzie na zasadzie umiłowania przez naród przywódcy, to zagoni on Andrzeja Frycza Modrzewskiego w ‚kozi róg’. Na razie to Donald Franciszek poprawił sobie spodnie, gdyż ciągle mu opadają jak Prawo i Sprawiedliwość zabierze zasadnie i merytorycznie głos. Zirytowało to nawet Małgorzatę, która stanowczo nakazała mężowi noszenie szelek. Właśnie tak wyposażony wybierze się Tusk do Nigerii, gdzie zrobi furorę wśród murzynków rozsypując krówki, zakupione za spodziewany uzysk z białka w interesie Kawona.

Z kolei żona Kawona Monika miała proroczy sen, w którym zobaczyła porośnięty arbuzami Gdańsk. W pewnym momencie z arbuzów zaczęły się wysypywać złote monety. Od tego momentu Monika myślała, myślała aż rzecz rozgryzła, jak przystało na osobę leczącą innym zęby. Zrozumiała, że sen był proroczy, gdyż nazwisko męża czytane wspak to kawon. Z kolei szybciutko sprawdziła w Wikipedii, że to inna nazwa arbuza. Stwierdziła też, że najlepszą odmianą będzie ‚Bingo’, gdyż nazwa koresponduje z wyśnionymi wraz z kawonami pieniędzmi.

Od tego czasu Monika suszy głowę mężowi mówiąc, żeby wszedł w interes z kawonami, gdyż to nie przypadek a nomen omen. To niemożliwe aby to wszystko było bez znaczenia – oświadczyła. Stwierdziła nawet, żeby przerwać uzysk insektowego białka, gdyż ludzie tego nie wytrzymają i zaczną stosować środki firmy Bayer, przez co produkcja nie będzie ekologiczna i wydatnie się zmniejszy. Trzeba skupić się na kawonach, a ty Sławeczku podziękuj ‚Świrowi’ i znajdź w swoim (P)luciu (O)krakiem jakiegoś naukawca, co zna się na hodowli kawonów. Sławomir Ryszard Kawon w duchu przyznał żonie rację, ale bojąc się co na to powie Donald Franciszek Ksut, który potrafi być nad wyraz okrutny, nie był w stanie podjąć decyzji. Poczekamy, zobaczymy ‚Moniaczku’ wydalił słowa ‚Model’ i odwrócił się westchnąwszy na drugi bok.