Tagi

, , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , ,

A więc trwa bój o obecność procentów obecnych w ostatniej fizjonomii mimicznej Aleksandra Kwaśniewskiego licencjata Aleksandra (dzisiejsza nomenklatura stopnia wtajemniczenia na studiach wyższych). Ostatnio głos w tej sprawie zabrał polityk największych nadziei, prawdomówny i z nieposzlakowaną opinią, wzór dla młodzieży, wierzących i niewierzących, etc., etc. – Palikot mgr Janusz Marian. Posiadając wsparcie innych najbardziej prawdomównych ludzi w kraju w postaci udającego miłośnika jeleni Hartmana prof. Jana czy siewcę miłości niezgłębionej Siwca mgr Marka Macieja – wyjechał z oświadczeniem, że jednak nie, choć wielu spodziewało się, że tak.

Tymczasem ci od (S)abotowania (L)eniwych (D)efraudantów ustami swego głównego guru głazu młyńskiego Millera mgr. Leszka Cezarego za swój cel obrali swego twórcę i dobrodzieja Aleksandra uważając, że ów z nieodłączną Konty-Kwas mgr Jolantą nabrał ci już wszystkiego dość, przeszukując do ostatniego wszystkie obfitujące w dobra polskie i nie tylko kąty. W tej sprawie powołano wcześniej na świadka Oleksego dr. Józefa. Do wsparcia swojego stanowiska Młynarz zaprosił dodatkowo specjalistów wielkich, od utajniania swoich głównych robót jakimi niewątpliwie zawsze byli Wolski-Jaruzelski mgr gen. Wojciech Witold i Wałęsa dr h.c. Lech. Pierwszy z nich jako utalentowany fachowiec od rytualno-ideologiczno-humanitarnego wysłania na łono Abrahama wielu. Drugi zaś będąc sprawdzonym dyżurnym służbistą od wygadywania bzdur i w zabezpieczeniu kamuflażem, co miało polegać na uzyskaniu rozdwojenia jaźni, czyli balans między ‚SB’* a ‚BS’  (Bolko-Solidarność).

W tej sytuacji aktualny capo di tutti capi Tusk mgr Donald Franciszek zdaje się liczyć na siły wyższe i w planowanych modłach chce wyprosić pohybel Aleksandrowi, Jolancie, Janowi, Januszowi Marianowi, Markowi Maciejowi i Józefowi. Chodzi o zabranie im procentów. Nic w tym dziwnego skoro Donald Donaldowicz gustuje w napojach winnych i winą obarcza Prawo i Sprawiedliwość, nie znosząc dr. Jarosława Kaczyńskiego za wszystko. Szczególnie zaś szef PiS został znielubiony za to, że  miał brata i do tego bliźniaka, podczas gdy sam Donald był sam i nie miał go kto wyręczyć, w otrzymywaniu wcirów od Donalda seniora. Nic zatem dziwnego, że prapremier wybłagał usunięcie tej nie do zniesienia różnicy, co zakończyło się dla niego efemerycznym zbrodniczym sukcesem przed nieuchronnie nadchodzącym rozliczeniem, gdzie płacz i zgrzytanie zębów już nie pomoże.

Procenty winne w żadnym razie nie mogą konkurować z tymi czystymi białymi i whiskowymi (oba 40 Vol.) nie mówiąc już o pejsachówkowych (80 Vol.), w których gustuje znakomity Aleksander Kwaśniewski Aleksander. Palikot Janusz Marian jako specjalista w tej dziedzinie niezmierny, zajął się szczególnią odmianą procentów – Gorzką Żołądkową – w czym zabezpieczył był całe przedsięwzięcie medycznie. Atak wyborczy na Europejski Parlament w wykonaniu oprocentowanych, ma zatem silne oparcie w polskim wyborcy, pod warunkiem, że otrzymają oni ekwiwalent procentów do własnej dyspozycji. Tej możliwości brak niestety Tuskowi Donaldowi Franciszkowi, który tak ogołocił był kraj ze środków, że inwestycja idąca w podobnym kierunku, co sztama Biłgoraju z Białogardem, nie doprowadzi Pinokia do wyborczego raju. Jedyna nadzieja w Vincent-Rostowskim mgr. Janie Antonym Jacku i coś tam chyba jeszcze, że przygwoździ wraży procentowy plan stosownymi podatkami i pozyska środki na procenty dla wyborców (P)echowego (O)dskoku, zanim razem z Donaldem Donaldowiczem będą zmuszeni opuścić w podskokach Polskę.

PS. W tej sytuacji mocowania się kombatantów ze służb specjalnych PRL, m.in. w sprawie zakresu podporządkowania się służbom specjalnym Ruso-Sowietów, które grasują sobie po RP III jak im się to żywnie podoba – zdecyduje się los wyżej wymienionych politykierów i na jakiś czas także Polski. (Większość z tych osób i to dawno temu powinno trafić do aresztu, jeżeli już nie do więzienia, za to co robili i robią z nami i z naszym krajem).

Z ostatniej chwili: W wiadomej sprawie głos zabrał Graś mgr (podobno) Paweł Bolesław, którego dossier zawiera liczne łajdactwa prawne. Zaatakował ci on swojego byłego dobrodzieja Aleksandra Kwaśniewskiego Aleksandra za to, że ów śmie stawać w procentach na drodze Widocznemu Znakowi upadku autorytetu Polski Donaldowi Donaldowiczowi.

———-

* Notabene skrót oznaczający oczywiście Służbę Bezpieczeństwa, w tym przypadku powinien przyjąć nieco rozbudowaną formę – ‚SBB’ – czyli Służba Bezpieczeństwa Bolko. Jednakże z powodu braku prawa autorskiego na ów skrót, gdyż posiada je zespół muzyczny ‚SBB’ właśnie, byliśmy zmuszeni być nieprecyzyjni, pozostając przy formie ‚SB’.

Reklamy