Tagi

, , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , ,

Mamy nowego senatora. ‚Lepiej nawet piechotą z Piechą, niż mieć dużo z Dużym’. Prawo i Sprawiedliwość obiło po pysku (P)ułapkę (O)bmierzłą. Nareszcie jest większy konkret zapowiadający wiosnę rodaków, idących ku wolności. Dla sprzedawczyków dobrze, że Duży Mirosław od (P)alantów (O)statnich załapał się chociaż na pudło. Mniejsza z tym, że na trzecim miejscu. Tak na prawdę powinien dostać takiego kopa, że znalazłby się wraz z Twardowskim na księżycu. Czekamy na kolejne powtórki wyborcze.

Najlepiej by było wyeliminować PO z polskiego systemu politycznego całkowicie. Wycie, które by się wtedy rozległo, byłoby samo w sobie muzyką ‚nieba’ rozpisaną na chór szatańskich gardeł osobników upadłych, których specjalnością jest polonofobia, katolikorasizm, sektoantypolonizm i probredniosemityzm. A oto trochę nazwisk z tego wyspecjalizowanego w niszczeniu wszystkiego co ma moralny pion chóru: Czajkowska (ta to się przynajmniej nie czai), Kolenda-Zaleska (tu najświętsza kolęda nie pomoże), Komolka (Konopielka w działaniu) Kublik (kubeł na spady), Paradowska (parada suchot i głupot), Pochanke (żeński Pohaniec w akcji), Durczok (wadliwy durszlak durnia), Kraśko (nawet Okrasa tego nie okrasi), Kuźniar (zakuwacz ciemnoty w kuźni), Michnik (woziwoda z beczką bez piątej klepki), Stasiński (produkt pustyni wyjący na puszczy), Żakowski (Żak bez nadziei na licencjat, czyli Żakow na biegowych nartach |ski| w podmoskiewskim Żukowskim).

Ta „parszywa dwunastka”** to osobnicy, którzy niemało, gdyż niektórzy od początku III RP, dają się rodakom we znaki. Co w tym najdziwniejsze to to, że pisząc czy wypowiadając głupoty i brednie, potrafili się weżreć w narodowy krwiobieg i czerpią z niego pasożytniczo pożywne soki. Wszystko jednak jak ma swój początek tak i koniec. Jest tak nawet z budowniczymi i utrwalaczami niegodziwości. Co prawda historia III RP z małymi wyjątkami świadczy o tym, że ludzie podli mają się dobrze. Jednak jeszcze trochę cierpliwości i te wyjce czerwone dostąpią niezłego trafienia szlagiem na manowcach, na których się znajdą, kiedy społeczeństwo polskie ochłonie.

———-

* Fragment tekstu piosenki pt. „Kocham wolność” autorstwa Bogdana Łyszkiewicza (Chłopcy z Placu Broni).

** Został jeszcze Lis maładiec, ale taki liszajec i do tego zakaźny byłby trzynasty, więc do tego jeszcze bardziej dla Polski pechowy. Lepiej było zatem pominąć wątek liszajca w meritum rzeczy.

Reklamy