Tagi

, , , , , , , , , , , ,

W fizyce pojęcie czarnej dziury oznacza miejsce niebywałej koncentracji masy w małej objętości, co sprawia, że nic co istnieje, nie może go opuścić. Wokół niej znajduje się horyzont zdarzeń, wyznaczający granicę skąd nie ma powrotu. Pochłania ona całkowicie np. dochodzące światło. Czarne dziury emitują również inne promieniowanie, którego stwierdzenie jest niezwykle trudne.

Człek upadły przypisany społeczeństwu polskiemu jako Sawicka Beata Dorota, której karierę umożliwiła i stymulowała (P)ralka (O)grabiawcza*, została w szczególny sposób oczyszczona i nobilitowana przez indywiduum, które sędzią uczyniła władza ludowa, ta od ucinania rąk niewinnym. Rysiński Paweł, bo o nim mowa, to specjalista od orzekania inaczej we wszystkich sprawach, w których dowody są druzgoczące. Po 5 latach zmagania się swych aktualnych mocodawców w postaci agenturalnego PO z prawdą, wydalił ci on słowa, których nie powstydziłby się sam Lucyfer. Słowem sędzia Rysiński ‚przerysował’ opinię publiczną na cacy, a jako Paweł pokazał jej znak zwycięstwa, robiąc jednocześnie dwoma palcami gest pa, pa. W sumie rzecz niemożliwa do pojęcia, chyba, że odwołamy się właśnie do pojęcia czarnej dziury.

To co zrobiono w ramach III RP szczególnie przez ostatnie 5 lat, wyczerpuje całkowicie znamiona tworu, który można tak właśnie nazwać. Czarna dziura w postaci koncentracji nielicznych z ogromną forsą, dysponujących w ramach destrukcji państwa władzą ‚co do łba strzeli’, rozciągniętą na wszystkich możliwych azymutach. Posiadającą atrybut udzielania absolutnych rozgrzeszeń, lub wysyłania na łono Abrahama. Inaczej nie da rady się z niej wypisać. Skuteczne przeciwdziałanie skutkom jej oddziaływań jest niezmiernie trudne. Sama dla siebie jest ożywczym światłem, czego nie są w stanie doświadczyć inni. Jej  promieniowanie są w stanie wychwycić nieliczni, którzy znajdują się poza wyznaczonym przez nią samą horyzontem.

Ten obłęd – który jest skutkiem uprawiania filozofii relatywizmu w jej najczystszej postaci, hedonizmu podniesionego do rangi przeciwreligii absolutnej i najzwyklejszej zdrady – dzień po dniu nieubłaganie i konsekwentnie wdziera się we wszystkie zakamarki życia społecznego. Zbrodniarz jest nobilitowany, a dobroczyńca niszczony. Przy czym owego zbrodniarza nazywa się choćby apostołem rozwoju a dobroczyńcę dajmy na to nieuleczalnym oszołomem. Wszystko na odwrót i absurdalnie, kpiąc sobie z rzeczywistych wartości, których sprawdzone i ożywcze funkcjonowanie  zawdzięcza ludzkość największym umysłom jakimi obdarował na los. Finał tego wszystkiego musi być tragiczny. Rzecz może przekroczyć wszelkie wyobraźnie.

Po 45 latach panowania polityki zbrodni i jej nobilitowania, PRL udało się podać do dymisji w taki sposób, że wniosła ona aportem swoje łajdactwo do III RP. Nic zatem dziwnego, że obywatele nie doczekali się żadnego zadośćuczynienia, a winnych zbrodniarzy i agentów sądy pouniewinniały. Mając to wszystko na uwadze Tusk i ferajna jako widoczny znak skuteczności zastosowanego przez komunistów-zdrajców manewru, mogą się czuć bezpiecznie, niezależnie od tego co by nie zrobili. Jednak mimo wszystko to od nas zależy, czy takie mniemanie herr Donalda Donaldowicza jest uprawnione. Jeżeli tylko społeczeństwo zechce, to po nim i takich jak on, nie zostanie ‚ni śladu ni popiołu’. Trzeba tylko chcieć pomyśleć i wyciągnięte wnioski, uzbroić w czyn. Reszta już nie będzie milczeniem.

PS. Swoją drogą Beata Dorota stała się beneficjentem przepływu znacznej kwoty pieniędzy. Czy Urząd Skarbowy został o tym fakcie zgodnie z prawem podatkowym powiadomiony? Jeżeli nie, to czyż nie jest to przestępstwo podatkowe?

———-

* Urządzenie to jest największym wynalazkiem w dziejach. Oto PO ma w użytkowaniu nie tylko klasyczną maszynę piorącą pieniądze. Przede wszystkim posiadła patent na wynalazek, pozwalający na skuteczne oczyszczenie samego pozyskiwacza trefnej forsy. Tej klasy wyrobem nie dysponuje żaden kraj z wyjątkiem Ruso-Sowietów, które mają Władimira Władimirowicza. Jednak w tym przypadku chodzi o brudzenie ‚lewą’ forsą niewinnego, a nie oczyszczanie zabrudzonego i winnego nielegalnego procederu pozyskiwania środków, w tym na statutową działalność partii, jak to jest w przypadku PO.

Reklamy