Tagi

, , , , , , , , , , , , , , , ,

Stało się. Lasek dr inż. Maciej był ogłosił, że uwzględniwszy mediację prezesa Polskiej Akademii Nauk prof. Michała Kleibera należy w sprawie tragedii smoleńskiej dać możliwość wymiany argumentów między kawałkiem zespołu byłego przewodniczącego komisji rządowej Millera Jerzego (ostatnio patriota ten ‚wypiął’ region małopolski z oficjalnego obchodzenia rocznicy uchwalenia Konstytucji 3 Maja), a członkami zespołu parlamentarnego pod przewodnictwem Antoniego Macierewicza. ‚Diabeł tkwi w szczegółach’ i tym samym nie można jednak wątpić, że na tę okazję wiadome służby przygotują odpowiedni pasztet. Nie mogą przecież dopuścić do blamażu Laskonogiego Macieja, który na brzozach jak i lasach zna się jak przysłowiowa „kura na pieprzu”.

Ów wypowiedział się też niezwykle elokwentnie i zaskakująco twierdząc, że „Raport (Rapaport) Millera nie został stworzony po to, aby przekonywać społeczeństwo…”. Tak więc dzieło to jak się okazuje stworzono a nie przygotowano. Szkoda tylko że zapomniano, iż są jeszcze inni zainteresowani i oni żadnego stwarzania sobie nie życzą. Zdecydowanie chodzi im o prawdę.

Jak by tego było mało Laskonogi Maciej dodał jeszcze, że przyjęcie przez polski rząd konwencji chicagowskiej było bezzasadne (Gazeta Polska codziennie). I tu rzecz nabrała fantastycznych rumieńców. Oto okazuje się, że Lasek chcąc się uwiarygodnić, jako niby rzetelny badacz przyczyn tragedii smoleńskiej, przyznał coś co było dotąd tabu. Okazuje się bowiem, że rząd polski dopuścił do prowadzenia śledztwa wg niewłaściwej procedury – chicagowskiej – a nie podpisanego nota bene przez ofiarę katastrofy Jerzego Andrzeja Szmajdzińskiego porozumienia. A tak ukochał on ci wspaniałość kremlowską, która jak się okazuje znakomicie przyśpiesza kremację zwłok. Wybiegając w przyszłość oznacza to koniec Tuska Donalda Franciszka. Współczujemy, ale trzeba się dobrze zastanowić, o co właściwie tutaj chodzi?

Laskonogi Lasek inż. mgr Maciej jest szczególnym wypadkiem przy pracy. Jego mowa ciała jest tego rodzaju, że facet wygląda cały czas na spietranego i to zupełnie ewidentnie. W trakcie wywiadów odchyla głowę, jakby chciał uniknąć obicia po facjacie. I te prawie martwe oczy. W tym względzie dochodzi on do klasy swojego dobrodzieja Tuska mgr. Donalda Franciszka, którego z częściowym Basedowem wilcze gały, pokazują zróżnicowane stany. Mianowicie czy ma w danym momencie w rękawie sprężynowca, scyzoryk czy tylko kozik do zbierania grzybów. Oto do czego nas doprowadzili  zwolennicy (P)rikazu (O)chotniczego.

Jednak Laskonogi Lasek inż. Maciej odznacza się zawziętością niezmierną. Przewyższył w tym swojego duchowego testamentodawcę, a więc księcia krakowskiego i wielkopolskiego Władysława Laskonogiego. Był on niesamowicie zawzięty na płeć niewieścią. O płci pięknej w życiu oryginalnego Laska nic nie wiadomo. Urodził się on w Elblągu i jako człowiek wykorzeniony, zawziął się był na Polskę, szczególnie tę patriotyczną i duchowo wolną. Na skutki w dorosłym życiu Laska nie trzeba było długo czekać. Teraz czeka go starcie z wolną i nieskrępowaną myślą, o której ów nie ma zielonego pojęcia. Jednakże brak pewności czy do niej dojdzie, ze względu na niesłychane zakłamanie mocodawców i wykonawców. Jedno może być pewne, na pewno dojdzie do ekscesów.

Reklamy