Tagi

, , , , , , , , , , , , , , ,

Wydawać by się mogło, że Okrągły Stół, który zaistniał w Polsce tylko dlatego, że komuniści mimo, iż spróbowali już wszystkich możliwych łajdactw, nie byli jednak w stanie utrzymać dyktatury w kształcie, który im najbardziej odpowiadał, teoretycznie mogą przegrać. Na początek musieli podzielić się władzą, a to zawsze loteria. To co było ich atutem, to to, że działając kompleksowo od 1944 r. XX w., zdążyli już znieprawić sporą część społeczeństwa, a najwierniejsze córy i synów ojczyzny wymordować. Do głosu doszły także młode komunistyczne klony, które posługiwały się normalnym językiem i jako zatwardziali inaczej marksiści, chciały dno realnego socjalizmu przekształcić w trampolinę własnego sukcesu. Owe klony wcale nie musiały należeć do PZPR, gdyż w głowie miały niezły ideologiczny miszmasz, który zapewniał ciągłość i kontynuację komunistycznej władzy ale już w zmodyfikowanej formie.

Jednak i to wszystko nie dawało pewności, że Polacy w swojej masie nie zechcą komunistów wykopać od władzy na amen. Przekonali się oni o tym dowodnie, gdy w czerwcowych wyborach do Sejmu tylko ustalony wcześniej kontrakt, uratował komunistyczną sprawę od klapy generalnej. Pokazało to głosowanie do Senatu, które zakończyło się wynikiem 99:1 na rzecz wszystkiego tylko nie czerwonego. Oczywiście w ramach tych 99 jakiś procent stanowiły wtyki, które tylko udawały patriotów, w istocie zaś będąc na żołdzie komunistów. Dzisiaj o tym wiemy z całą pewnością, skoro skład drużyny ustalał Aselaw, elektryczny wtyk Bolko Lech, a rzecz propagandowo przygotował Adjaw reżyser Andrzej. Na tych dwóch z całą pewnością komuniści mogli liczyć, że nie wiem co.

Ale i wstawienie zdrajców w szeregi patriotów nie dawało komunistom pewności, że utrzymają oni decydujący wpływ na polityczną rzeczywistość. Do tego potrzebne było coś więcej. W takich razach tylko wielki wschodni młodszy brat miał zawsze gotowe rozwiązania. Rzecz została wymyślona dawno temu. Oto Iwan Groźny prekursor rządów, tak twórczo po wiekach rozwiniętych przez komunistów, zastosował Opriczninę, a więc system zastraszania przez mordy. O ile działalność cara była niejako jawna, to  komuniści w Polsce stworzyli wydajny system załatwiania sprawy na zasadzie wypadków i samobójstw, przy czym wcale nie jest wykluczony fizyczny wkład w to dzieło, młodszego, słowiańskiego, wiodącego w dziele likwidowania niewygodnych ludzi brata.

Efekty działania systemu mamy okazję co jakiś czas podziwiać. Zbyt duże usamodzielnienie się patriotów, ludzie gotowi mówić o rzeczach niewygodnych lub znający jakąś istotną prawdę, dostarczają społeczeństwu okazji do ostatnich pożegnań. Tak więc teraz już neokomuniści nie zapomnieli o niczym, przesiadając się na tylną kanapę pojazdu, z trzymaniem łapy na przepustach, którymi napływa forsa włącznie.

Niech przybliżeniem tego co zrobili oni z mogącym wydać dobre owoce i nie najgorzej się zapowiadającym wzajemnym związkiem polskich patriotów i większości społeczeństwa z Ojczyzną, niech świadczy tekst piosenki „Pamiętasz była jesień” (wyk. Sława Przybylska) z filmu „Pożegnania” (wg powieści Stanisława Dygata; reż. Wojciech J. Has; słowa Andrzej Czekalski i Ryszard Pluciński – forma zmodyfikowana przez autora wpisu):

Pamiętasz, była wiosna,
Mały hotel „Pod Różami”, pokój numer osiem,
Staruszek portier z uśmiechem dał nam klucz,
Na schodach niecierpliwie,
Całowałeś po kryjomu moje włosy,
Czy więcej złotych myśli było wtedy,
Czy twych pieszczot, miły,
Dzisiaj nie wiem już.

Odszedłeś potem nagle, drzwi otwarte,
List powiewem wiatru padł mi do nóg,
I wtedy zrozumiałam: to się kończy,
Pożegnania czas już przekroczyć próg.

Pamiętasz, była wiosna,
Pokój numer osiem, korytarza mrok,
Już nigdy nie zapomnę hoteliku „Pod Różami”,
Choć już minął rok.

Kochany, wróć do mnie, ja tęsknię za Tobą,
I niech rozstania, kochany, nie dzielą nas już,
Pociągi wstrzymać, niech więcej już listonosz,
Złych listów nie przynosi pod hotelik róż.

W razie zagrożenia odbudową miłości między partnerami do akcji wkracza komunistyczna Opricznina. Sytuację tę niech zilustruje tekst piosenki zespołu Varius Manx „Zabij mnie” (aut. słów i wyk. Anita Lipnicka). Oto ów tekst w zmodyfikowanej przez autora wpisu formie:

W powietrzu zawisł mętny mrok,
Zamyślamy się po samo dno,
A żadna myśl nie cieszy nas,
Znów czarno biało robi się,
Tęsknota to jest takie zło,
Co atakuje z czterech stron,
Zabiera wszystko to co jest, nie daje szans.

Zabijcie nas,
Oni to zrobią,
Zabijcie nas,
To nic nie boli,
Jeśli chcecie mieć
Święty spokój,
Zabijcie nas,
Zamkniemy oczy.

Rozkładamy karty łudzimy się,
Pasjans wychodzi wciąż na nie,
Dokoła wszystko mówi nam,
Że to ostatnie nasze dni,
Ponieważ miłość ślepa jest,
Ma czasem prawo mylić się,
Pytanie tylko jedno jest, dlaczego my?

Zabijcie nas,
Oni to zrobią,
Zabijcie nas,
To nic nie boli,
Jeśli chcecie mieć
Święty spokój,
Zabijcie nas,
Zamkniemy oczy.

Ot i cała filozofia.

Reklamy