Tagi

, , , , , , , , , , , , , , , ,

Kelnerstwo władzy to zajęcie, które w Polsce od 1944  roku rozkwita z małymi przerwami, niczym chwasty na odłogach. Tymczasem naród ceni sobie zupełnie coś innego, czego wyrazem jest choćby skecz Stanisława Tyma „Ucz się, Jasiu” odgrywany swego czasu w kabarecie Dudek Edwarda Dziewońskiego. W momencie kiedy klient (W. Michnikowski) określił postawę hydraulika (J. Kobuszewski) jako zachowanie kelnera, ów poczuł się z tego powodu do tego stopnia urażony, że polecił uczniowi (W. Gołas), pokazanie jak się zachowuje kelner, co też ten zrobił za pomocą rękoczynów z wielką skrupulatnością. Po latach okazało się, że poczucie godności polskiego hydraulika otworzyło nam drogę do Europy, ale nie na zasadzie bycia kelnerem a „złotą rączką”.

Niestety tej prostej prawdy zdaje się nie rozumieć władza z Herr Donaldem Donaldowiczem i „Jezus” Maria Karol Bronisławem na czele. Co więcej okazuje się, że świadczenie usług kelnerskich, weszło większości rządów sprawujących w Polsce władzę w krew. Tak było za PRL, kiedy obsługiwaliśmy stolik z siedzącym przy nim panem i władcą ZSRS. Tak jest i za Tuska z tą różnicą, że do stolika dosiadła się Bruksela (czyt. Niemcy), a ZSRS zmienił nazwę na Federacja Rosyjska.

Patrzenie na tę służalczość jest dla każdego Polaka żenujące. Jednak życie nie znosi pustki i kelnerzy muszą to sobie w jakiś sposób skompensować. Niestety robią to kosztem obywateli, zakładając choćby 2 mln podsłuchów, czyniąc całe rzesze, szczególnie młodych obywateli żebrakami. Zmuszeni są oni do opuszczenia ojczyzny w poszukiwaniu chleba. Tymczasem rządzący opowiadają wyborcom, na zasadzie własnej psychoterapii „głodne kawałki”. Rządzący dzisiaj Rzplitą kelnerzy mają przy tym bardzo wysokie poczucie własnej wartości, co pozwala im na zasadzie „co mi do łba strzeli”  atakować to co się sprawdziło, jest wzniosłe i buduje niezależność. Tego kelnerzy pamiętając o własnej sromocie, nienawidzą zupełnie bezinteresownie. Zawołajmy zatem dzisiaj zgodnie: Polsko dumna, Polsko nie wstydząca się samej siebie – wróć. O to Cię prosimy Panie.

Reklamy