Tagi

, , , , , , , , , ,

Przed lawiną procesów sądowych jaka się będzie miała miejsce po upadku (P)ublicznych (O)szołomów, warto się zastanowić nad tym co knuje Herr Donald Donaldowicz – ich przywódca. Ten ci ostatnio oświadczył, że będzie kontynuował karierę w kraju, dając do zrozumienia, że dorabianie się pomocą konszachtów unijnych go aktualnie nie interesuje. Tymczasem jego ferajna z PO ‚dołuje’, aż miło. Widać też, że agentura zaskoczona obrotem spraw, jest dopiero w trakcie opracowywania programu ratunkowego. Na pewno powielą pomysł z utworzeniem jakiegoś skłamanego ugrupowania politycznego, którego zadaniem w tych oszukańczych zawodach będzie doprowadzenie do założenia Prawu i Sprawiedliwości ‚faul nelsona’.

W sumie jednak sygnał o pozostaniu przy sterze Ksuta, to wiadomość pozytywna. Znaczy to, że w Polsce jest jeszcze sporo do rozkradzenia. Uznał zatem Donald, że na miejscu może krajowi bardziej zaszkodzić, niż z perspektywy brukselskiej. Jeżeli się wreszcie na nią zdecyduje, będzie to oznaczało, że wszelkie rezerwy macierzy zostały przez PO wyczerpane i trzeba się zabrać za dobicie Rzeczpospolitej, poprzez odłączenie jej od krwiobiegu międzynarodowego. Jest nadzieja jednak, że do tego czasu społeczeństwo polskie oznajmi Sztukmistrzowi z Sopotu definitywne dość.

Nie mniej ważnym i zaplanowanym dużo wcześniej posunięciem Tuskola w unicestwianiu Polski, jest odcięcie patriotów od możliwości kształtowania opinii publicznej za pomocą mediów. Tutaj pójście na chama jest warunkiem sine qua non utrzymania się agentury u władzy. Wniosek z tego taki, że Telewizja Trwam dostanie prztyczka w nos, a nie miejsce na platformie cyfrowej. Co najwyżej jak powiedział szef KRRiT Karowd (za jakie to nasze grzechy Najwyższy tak pokarał nas Dworakiem) niezawisły sąd zdecyduje czy zastosowana procedura przydziałów częstotliwości była legalna czy też nie. Wynik jest łatwy do przewidzenia, co ‚roki’ w Polsce uprzejme są nam udowadniać, dzień w dzień.

Wreszcie gdyby  zawiodły wszystkie możliwe bezpieczniki do akcji wkroczy odwód nadzwyczajny w postaci PKW, której reprezentanci po jakże owocnej konferencji w Moskwie są już tak zmotywowani do działania, że nic niekontrolowanego nie może się w lokalach do głosowania wydarzyć.