Tagi

, , , , , , , , , , ,

Dlanod Ksut został hojnie wyposażony we wszelkie atrybuty, które są niezbędne aby efektywnie mógł prowadzić niegodziwą i oszukańczą politykę. Jest jednak jeden szkopuł, który na zasadzie wyjątku potwierdza niejako ten stan rzeczy – niemedialna żona. Dlatego też mimo wysiłku wielu, w tym osławionego Ostachowicza Igora, nie daje się podobno, nic z tym zrobić.

W tych dniach wizytę w Polsce składa saudyjska księżna Ameerah Bint Aidan Bin Nayef Al-Taweel, którą na szczęście krótko podejmowała Tusk Małgorzata. Spotkanie obu pań w Łazienkach Królewskich przyniosło Polsce medialną katastrofę polityczną. Oglądając zdjęcia z tego wydarzenia można zrozumieć, dlaczego carowie rosyjscy otaczali się ludźmi mającymi głupkowaty wygląd. Na tym tle władca emanował klasą. Identycznie jest w przypadku saudyjskiej księżnej, przy czym nie ma wątpliwości, kto służył za tło. Patrząc na premierową, księżna niczym w lustrze, mogła utwierdzać się w słusznym skądinąd przekonaniu o swojej atrakcyjności. Nasze zatem ‚akcje’ w Arabii Saudyjskiej paradoksalnie rosną.

Tymczasem w świecie polityki funkcjonują osoby, jak choćby Catherine Margaret Ashton czyli Wysoki przedstawiciel Unii do spraw zagranicznych i polityki bezpieczeństwa, na których tle to Tusk Małgorzata wyglądałaby niczym Elizabeth Taylor. Niezrozumiałe zatem jest dlaczego to wielcy specjaliści od PR z otoczenia Dlanoda Ksuta, nie są w stanie zrozumieć i wykorzystać praktycznie tej pospolitej w sumie zasady.

Na świecie jest jednak sprawiedliwość. Dał ci Szef Niebieski prezencję Ksutowi* w porządku, dopuszczając jednak do jego obrzydliwości wewnętrznej, dodając mu zarazem mało atrakcyjną fizycznie kobietę, posiadającą jednak jakieś wewnętrzne piękno i ład, skoro potrafiła z owym tyle lat wytrzymać. W sumie jeden komplet rozrzucony na dwa wcielenia.

———-

* Wewnętrzna brzydota Ksuta zaczyna coraz bardziej wychodzić na wierzch, przez co jego fizis twarzy podlega systematycznej degrengoladzie.

Reklamy