Tagi

, , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , ,

W całym cywilizowanym świecie przywódcy państw są opiewani w sztuce, a o nich samych i ich posunięciach, pisze się naukowe dysertacje. Wszędzie tylko nie u nas w Polsce. Taka na przykład w młodości Lady Madonna (The Beatles)* niezwykle udanych prywatek w Kolnie, a dzisiaj min. Nauki i Szkolnictwa Wyższego prof. Kudrycka Barbra. Albo niesamowity enfant terrible niebywałego umiłowania autentycznie polskich dzieł min. Kultury i Dziedzictwa Narodowego mgr Zdrojewski Bogdan Andrzej, nic na okoliczność wyniesienia mgr. Tuska Donalda Franciszka na polityczne ołtarze nie uczynili. Przeciwnie, wręcz sabotują wysiłki w tej sprawie znakomitego zegarmistrza światła min. Transportu, Budownictwa i Gospodarki Morskiej mgr. Nowaka Sławomira Ryszarda, który zaśpiewał nawet z nadzieją na Radzie Ministrów że (Happysad, „Zanim pójdę”, ref.):

Miłość to nie pluszowy miś ani kwiaty.
To też nie diabeł rogaty.
Ani miłość kiedy jedno płacze
a drugie po nim skacze.
Miłość to żaden film w żadnym kinie
ani róże ani całusy małe, duże.
Ale miłość – kiedy jedno spada w dół,
drugie ciągnie je ku górze.

Nic niestety nie uzyskał, gdyż jako min. zwany też Kawonem od wymienionej dwójki nie uzyskał wsparcia. Nie znalazł też zrozumienia nawet u stale zanurzonego w nierozgarnięciu, mima od Obrony Narodowej czyli mgr. Siemoniaka Tomasza. Tak więc projekt uzdatnienia dla przyszłych pokoleń sylwety Tuska Donalda Franciszka może nie dojść do skutku, gdyż czasu do nadchodzącej eksplozji nie pozostało już wiele. Dlatego też trzeba stwierdzić, że tak nieodpowiedzialne zachowanie większości w Radzie Ministrów, nie wychodzi towarzyszowi z Korei Płn. (Kim Dzong Un) na przeciw, ani nawet znawcy kadryla towarzysza z Czeczenii, nie mówiąc już o wyjściu na przeciw znakomitemu rozwodnikowi z pierwszą żoną, w celu zaślubienia drugiej – Rosji -czyli Władimirowi Władimirowiczowi I.

Wprawdzie nikogo min. Spraw Wewnętrznych mgr Sienkiewicz Bartłomiej nie złapał jeszcze za rękę, w sprawie sabotowania utrwalenia premiera w dziełach, lecz tajemnicą poliszynela jest, że macza w tym wszystkim paluszki, założyciel opozycyjnej grupy w postaci Prawa i Sprawiedliwości dr Jarosław Kaczyński. Ale już niedługo będzie się były premier cieszył owocami swojej ‚wrażej’ działalności, gdyż prokuratura podjęła zdecydowane prawne kroki, aby z powodu nadmiernej ochoty do ochraniania swojego zdrowia i życia przed pomysłami kierownictwa (P)atafianów (O)lbrzymich, zasekować prezesa niemniej znakomicie, jak jego bliźniaczego brata profesora i prezydenta Rzeczpospolitej.

Wcześniej stratedzy PO uruchomili takie siły niezmożonej miłości, że ich byłemu członkowi stanęło się przed sądem, za zamordowanie gościa z PiS, i poderżnięcie gardła innemu, który jednak jakimś cudem przeżył. Przedtem i potem min. Spraw Wewnętrznych rzeczony mgr Sienkiewicz Barłomiej odniósł ci taki sukces niezmierny, w postaci ujęcia młodzieńca, wysyłającego internetem komunikaty o podłożonych bombach wszędzie tylko nie politykom, a następnie podwojeniem liczby ujętych następnego dnia, że tylko nieco czasu trzeba, żeby dojść i w tej sprawie do ustalenia prowodyrstwa dr. Jarosława Kaczyńskiego.

Kontekst całej polityki mgr. Tuska Donalda Franciszka nabiera jednak coraz większych rumieńców. Oto nie wiadomo z kim ów oprócz agentury jeszcze nie zadarł, bądź nie zrobił mu krzywdy. W związku z tym przy pomocy min. mgr. Nowaka Sławomira Ryszarda jednak ustalono, że na przyszłym stojącym w alei kuriozów pomniku mgr. Tuska, którego dorobek za scenariusz wart niewątpliwie Oscara i w ramach nieustalonej jeszcze treści napisu, pojawi się jedno, jakże w Polsce wielce znaczące słowo – „wyklęty”, choć gaspadin Donald nigdy żołnierzem nie był.

———-

* Lady Madonna, dzieci u twych stóp,
Zastanawiają się jak wiążesz koniec z końcem?
Kto znajduje pieniądze, kiedy trzeba zapłacić czynsz?
Czy myślałaś, że pieniądze spadają z nieba?

Piątkowy wieczór zjawia się bez walizki,
Niedzielny poranek wślizguje się cichutko jak zakonnica,
W poniedziałek dziecko nauczyło się wiązać sznurowadła,

Widzisz, jak uciekają,

Panno Madonno, niemowlę u twojej piersi
Zastanawia się, jak dajesz radę wykarmić resztę,

Widzisz, jak uciekają,

Panno Madonno, leżąc na łóżku
Posłuchaj muzyki rozbrzmiewającej w twej głowie.

Wtorkowe popołudnie nigdy się nie kończy,
W środę rano nie dowieźli gazet,
W czwartek wieczorem musiałaś zacerować pończochy,

Widzisz, jak uciekają.

Panno Madonno, dzieci u twych stóp,
Zastanawiają się, jak wiążesz koniec z końcem?

PS. Dzieci min. prof. Kudryckiej to naukowcy i po trosze polskie instytucje naukowe, które na polityce rządu PO-PSL wychodzą jak „Zabłocki na mydle”, z wyjątkiem tych osób, które nadal naukawią i należały wcześniej do partii komunistycznej, bądź są aktualnie w PO i PSL lub przynajmniej z nimi sympatyzują. W awansie osób parających się nauką, prawie nic do rzeczy nie ma w Polsce profesjonalizm.