Tagi

, , , , , , , , , , , , , , , , ,

Obchody 69 rocznicy wybuchu Powstania Warszawskiego w toku, a neokomunistyczne wykoślawianie jego istoty w tradycyjnej, ohydnej normie. Nazwiska ciapciaczyn, które w tej sprawie nie są w stanie choć trochę pomyśleć racjonalnie i po polsku ciągle te same, choć pojawiają się nowe spragnione kariery, nieważne że opartej na bladze. Zatruwacz ducha narodowego Adam Ozjaszewicz i jego (G)eszeft (W)ykidajły niczym alkoholik w kółko i w kółko to samo.

Tymczasem jakby tego było mało głosowanie zdradliwej ferajny na Donalda Donaldowicza jako pewnego szefa (P)ustki (O)dstrzelonej w toku, choć dzisiaj czyniona za pomocą Internetu zabawa w partyjne wybory ma się już zakończyć. Jednoczesne połączenie jakiegoś wielkiego rodzimego wydarzenia historycznego z importowanym od Sowietów szambem jest charakterystyczne dla sprawujących w Polsce władzę i to już od 1945 r. W efekcie przynosi to pomysłodawcom niepomiernie większe straty niż zyski. Podczas gdy idea Powstania nieustannie zyskuje na atrakcyjności, to agenturalno-neokomunistyczne pomyje zawsze coraz bardziej i permanentnie ujawniają swoją wrażą naturę. Pomysł na PO miał zatruwać Rzeczpospolitą dłużej niż stalinowski twór w postaci PZPR, tymczasem systematycznie powstają warunki na całkowite wyeliminowanie tego agenturalnego politycznego bytu z życia politycznego Polski.

Pinokio tak się już załgał, że tylko kwestią czasu jest przeprowadzenie chirurgicznego zabiegu amputacji nosa lub nawet całościowego przeszczepienia twarzy. Podobno w PO znaleźli się ochotnicy na oddanie szefowi własnych, ale nie spełniały one choćby najsłabszych kryteriów uczciwości. Jedyna nadzieja w dzieciach powstańców, jednakże ci nie chcą słyszeć o udzieleniu pomocy Tuskowi. Pozostaje wyhodowanie Donaldowi nowej facjaty z komórek macierzystych, niczym ostatnio w Anglii hamburgera, ale akurat z tym nie pójdzie gładko, gdyż u nas naukowcy imponują głównie słowotokiem nie zaś realnymi dokonaniami. Pewnie wyślą kilku sześćdziesięcioletnich profesorów na staż do Albionu, a minister prof. Kudrycka Barbarvs Barbra znajdzie na to forsę. Słowem wszystko idzie w dobrym kierunku, gdyż przed Światowymi Dniami Młodzieży jakie mają mieć miejsce w Krakowie w 2016 r. polska sytuacja polityczna musi wrócić do chrześcijańskiej normy. Miała ona miejsce przed dojściem PO do władzy. Najwyższy czas żeby przywrócić w Rzplitej normalność a Polakom ich historyczną godność.