Tagi

, , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , ,

Ruso-Sowiety szaleją*. Tylko w ostatnich tygodniach sprokurowali tyle międzynarodowych ekscesów, że inne nacje czy kraje nawet w 100 lat by czegoś takiego nie były w stanie nawyczyniać. Tak więc zachciało się organizacji Greenpeace zaprotestować przeciwko zafajdywaniu przez Rosjan Arktyki, to zaraz dostali ci takiego buziaka, że jej przedstawiciele wylądowali w areszcie w Murmańsku, i grozi im do 12 lat więzienia. Biednych dowozi się przed sąd jak małpy, po ‚rozkuciu’, wsadzając do klatek.

Spróbowali Holendrzy dochodzić swoich praw w handlu z Moskwą, i w ogóle je egzekwować w stosunku do obywateli Federacji Rosyjskiej, funkcjonujących na terytorium ich kraju, od razu pojawiły się prowokacje, choćby rzekome włamanie do mieszkania jednego z nich, oraz pobicie przez nieznanych sprawców obywatela kraju tulipanów w Moskwie**. Czy rząd Niderlandów da się zastraszyć Kremlowi? Może jednak nie.

Na szereg suwerennych wg prawa międzynarodowego krajów Moskwa wywiera brutalne i idiotyczne naciski, za pretekst czy pozór przyjmując relacje biznesowe. Polskę szykanuje się wstrzymując odbiór owoców, warzyw, mięsa i nabiału. Ukrainie, którą chce się zmusić do zejścia z drogi integracji z Unią Europejską, uniemożliwia się realizację choćby kontraktów na handel słodyczami lub manipuluje się dostawami paliw.

Litwę, Łotwę i Estonię zastrasza się przez aktywizowanie mniejszości rosyjskiej do działań sprzecznych z interesami tych państw, posługując się również na potęgę jakże liczną w tych krajach agenturą rosyjską. Dezinformuje się też opinię publiczną tych nacji, choćby w Wilnie, wypowiadając androny na temat polskiej polityki wobec Litwy. Dodatkowo w polityce prowadzonej na zasadzie kaduka z naszymi braćmi Litwinami, Ruso-Sowiety wdrożyły wojnę mleczną. Zastraszanie stosuje się również odnośnie Gruzjii, Mołdawii, Armenii, żeby tylko te poddane nędznym praktykom Kremla kraje wymienić.

Generalnie, jeżeli Ruso-Sowiety, które zawsze były krajem permanentnej destrukcji i to na wszystkich możliwych azymutach, realizują swoje cele, to tylko dlatego, że ze strony Zachodu mają do czynienia z politycznymi miernotami. Pewien wyjątek stanowi przywódczyni Niemiec czyli Merkel Angela Dorothea, która toleruje barbarzyńską politykę Putina, ale dzieje się to, jedynie w nadziei wspólnego podzielenia się Polską. Postawa Mulata Obamy jest z kolei w sprawie Europy tak absurdalna, że nawet jakiejś sensownej bajeczki nie da się opowiedzieć, aby dawanie barbarzyńcom wolnej ręki w poważnych rzeczach, dało się jakoś usprawiedliwić. W ten sposób Barack zrobi, a właściwie już zrobił, barak z polityki USA wobec sporej części świata. Zgroza.

———-

* Zaczynając pisanie tego tekstu nieznane było orzeczenie znakomitego europejskiego Trybunału Praw Człowieka, w sprawie odpowiedzialności Ruso-Sowietów za skłamane dochodzenie dotyczące ludobójstwa katyńskiego. Okazało się jednak, że wyrok jest gorszy niż poprzedni (w Polsce tak samo rzeczy się mają, gdyż prawie zawsze najwyższa instancja sądowa niweczy, choćby minimum ludzkiego patrzenia na dany problem sądu niższej kategorii. Dzieje się tak szczególnie, gdy orzeczenie ma sporą wagę polityczną, co jest charakterystyczne dla państwa zawiadywanego przez neokomunistów). Tak więc de facto można spokojnie uznać, że zamordowanych polskich oficerów w Katyniu nie było, a nasi rodacy, którzy przebywali wówczas w Sowietach, „wybrali” się pieszo do Mandżurii, nie chcąc przyjąć pomocnej dłoni przyjaznego wszystkim państwa Stalina. Zatem rok 1940 przeżyli, a to, że potracili życie łazikując po bezkresnych terenach ZSRS, to już inna sprawa. Ważne jest jednak ujawnienie opinii publicznej, kto z ramienia Rzeczpospolitej zasiada w gremium sędziów owego Trybunału. Jestem gotów się założyć, że to nie tylko agent PRL (może być były, lub zakamuflowany), ale również osoba mająca korzenie (rodzina), prowadzące wprost do agentury proweniencji Ruso-Sowietów. Kraj ten jeszcze raz pokazał, że egzekwowanie w stosunku do niego prawa międzynarodowego, okazuje się nim nie być spoza prawnych powodów. Ciekawe ile jeszcze trzeba będzie czekać, aby taki rodzaj rozumowania, rzekomo światłych i uczciwych, zasiadających w Trybunale ludzi został porzucony. Trzeciej Wojny Światowej może trzeba, albo w stosunku do zabiegających o prawdę wdrożenia polityki eugenicznej, wtedy takich problemów nie będzie? Pytanie tylko co się wtedy stanie z nauką, która w swojej istocie musi się rzecz jasna zajmować odkrywaniem prawdy. Gdyby tak nie było, nie istniała by wiedza dająca człowiekowi poczucie jakiejś choćby elementarnej kontroli nad otoczeniem. W Ruso-Sowietach wiedzą co to znaczy, gdyż w wyniku marksistowskiego zanegowania prawdy, zmasakrowali własną naukę i musieli się zdać na dopływ wiedzy z zewnątrz. Poradzili sobie z tym  m.in. przez wykradanie osiągnięć innych, którzy posiedli je w wyniku twórczego wysiłku. Wracając do nieszczęsnego wyroku Trybunału dotyczącego ludobójstwa katyńskiego, zagadką pozostaje jeszcze to, jak było możliwe osądzenie w Norymberdze nazi zbrodniarzy, skoro prawo, które to umożliwiło, powstało po zaistnieniu przestępstwa. Tymczasem Ruso-Sowietów nie było można skazać tylko z tego powodu, że podpisali stosowną konwencję, po uruchomieniu jakoby własnego śledztwa. Ot ciekawostka.

** Podobnie było z Polską. Chuliganie poturbowali i okradli z telefonów komórkowych dzieci przedstawicieli Rosji w Warszawie. Wszczęto śledztwo, ujęto sprawców i skazano ich sądownie. Ruso-Sowiety na wieść o tym zajściu sprokurowały bandycki napad z ciężkim pobiciem dyplomaty polskiego w Moskwie. Oficjalnie zrobili to jak zwykle nieznani sprawcy. Wcześniej żądano od Polski umożliwienia budowy eksterytorialnego połączenia z enklawą królewiecką w kierunku na Białoruś i Rosję.

Reklamy