Tagi

, , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , ,

Wczorajsza ‚Gazeta Polska codziennie’ przypomniała znakomity dowcip Prezydenta Ronalda Reagana dotyczący jego polityki wobec Sowietów. Oto 11 sierpnia 1984 roku ubiegając się o reelekcję będąc w Santa Barbara na Florydzie i podczas próby mikrofonu powiedział on m.in. że: „Amerykanie, z przyjemnością informuję, że dzisiaj podpisałem ustawę wyłączającą na zawsze Rosję spod prawa. W ciągu pięciu minut rozpocznie się bombardowanie”. Wcześniej 8 marca 1983 roku na spotkaniu z ewangelikami określił komunistyczną Rosję ‚Imperium zła” – jako jego kwintesencji we współczesnym świecie. Zakończył swoją wypowiedź dla siebie typowo mówiąc „Niech Bóg wam błogosławi”.

Co się w związku z tym działo, co się działo! Jeden z wpływowych polityków demokratycznych oświadczył, że: „W obecnym czasie w Białym Domu zagościło zło. Złem jest człowiek, którego nie obchodzi los klasy pracującej w USA ani przyszłe pokolenia Amerykanów. Jest niewzruszony i podły”. Sowiety zanim zrobiły się grzeczne porównywały Reagana do Hitlera. Skąd my to znamy, co nie? Amerykańskie piąte i lewe koło u wozu czyli New York Times stwierdził, że „Reagan używa sekciarskiej religijności, by sprzedawać swój program polityczny. W Washington Post dywagowano zadając także pytanie „Co ma wspólnego Ronald Reagan z moją babcią?”. Odpowiedzią było stwierdzenie, że „oboje są religijnymi bigotami”. Skąd my to znamy co nie? Okazuje się, że: agentura, Michnik, Zdradlik, Kanciarz i Łachudra mówili dokładnie to samo o patriotach w Polsce, tylko dużo, dużo później. Wszystkim tym co najmniej agentom wpływu prezydent odpowiedział: „Nie ugięliśmy się pod presją historii i ogłosiliśmy, że miejsce komunizmu jest na śmietniku historii. Nasi liberalni przyjaciele nigdy nie wyszydzali nas tak bardzo jak wtedy”. Właśnie wtedy i to w krótkim czasie nazwano prezydenta 211 razy podżegaczem wojennym. Skąd my to znamy co nie? To rzekomo USA zdaniem lewactwa miały prowadzić, pewnie z Janem Pawłem II, zimną wojnę. Jedynym politycznym zatroskaniem lewego towarzystwa owego czasu było to, że Moskwa będzie mogła usztywnić swoje stanowisko, albo nawet się obrazić. Szczyt idiotyzmu.

W jednym ze swoim przemówień zanim został 40 prezydentem Stanów Zjednoczonych Ronald Reagan oświadczył że: „Wiele mówiłem o stałym zagrożeniu faszyzmem, lecz teraz mamy do czynienia z kolejnym -izmem, komunizmem. Jeżeli znajdę dowody na to, że komunizm jest zagrożeniem dla tego wszystkiego w co wierzymy…, to będę równie ostro krytykował komunizm jak faszyzm”. Po wypowiedzeniu tych słów przez wiele miesięcy nie rozstawał się z rewolwerem, gdyż straszono go nawet wylaniem kwasu na twarz, by nie mógł już uprawiać zawodu aktora.

Idiotyzm w neokomunistycznym wydaniu próbuje w dzisiejszą politykę USA wdrożyć Mulat. Został on 44 prezydentem USA, co jest dla Polski mickiewiczowską ironią losu. Taka polityka może się tylko i wyłącznie skończyć źle, bądź bardzo źle i to nie tylko dla Rzeczpospolitej. Zachód musi wreszcie raz na zawsze zrozumieć, że Ruso-Sowiety wiszą z pyskami swoich wygłodniałych prymitywizmem Mongołów na granicach, i marzą aby powstały warunki, żeby dorwać się wreszcie do zachodnich zasobów. Burłakom chodzi jeszcze oprócz zegarków o kobiety. 70 lat to za mało, by wygłodniałe, na wpół dzikie, gdyż nie mające pojęcia o rzeczywistym stanie rzeczy na świecie, wychowywane knutem społeczeństwo, było w stanie pojąć o co chodzi w nowoczesnej cywilizacji. Szczęść Boże

Reklamy