Tagi

, , , , , , , , , , , , , ,

Dziennikarz (G)nidy (W)ierutnej Kublik Agnieszka sama na siebie wylała kubeł pomyj, na poziomie idioty interpretując sekwencję zdjęć przed zaistnieniem gestu Tuska, który teraz przejdzie do historii Polski, podobnie jak się to stało z gestem Kozakiewicza. Miał on miejsce 33 lata temu w Moskwie i wszyscy chętni zapoznali się z nim natychmiast. Do gestu Tuska doszło 3 lata temu w Smoleńsku i trzeba było niemnożko poczekać by dotarł on do naszej świadomości. Oba wyrażają radość lecz są skrajnie odmienne w treści i w kontekście. Ten smoleński jest wyrazem ukontentowania z rosyjskiej i własnej roboty, podczas gdy moskiewski drwiną z łajdackiego zachowania Rosjan. Pierwszy jest przyjazny i dziękczynny, drugi drwiący oraz pełen niechętnego dystansu.

Gest Tuska można teraz prześledzić w całym kontekście, tego co miało miejsce przed i po nim. Można wreszcie zrozumieć dlaczego, tuż przed emeryturą, wylano z roboty Grzegorza Rogińskiego, fotografa zatrudnionego w kancelarii premiera. Cóż, ile to szydeł musi wyjść z worka, żeby naród doszedł do wniosku, że Polską z Kancelarii Prezesa Rady Ministrów, przynajmniej formalnie, rządzi łotr. Jego rzecznikiem jest jak wiadomo Graś Paweł Bolesław, którego niezliczone łgarstwa, także na temat zdjęcia Donalda Donaldowicza i Władimira Władimirowicza z tygodnika ‚wSieci’, dają dużo do myślenia. Nie sposób nie pomyśleć właśnie, że zarówno w kancelarii premiera jak i w szajce (P)lanistów (O)błędu – łotr łotra łotrem pogania.

Skoro tak, to po działalności Kublik Agnieszki i jej podobnych typach można się spodziewać najgorszego. Tym razem zawartością kubła, a ten jest na wyposażeniu całego mainstreamu, zamiast pomyj będzie mikstura zaczerpnięta z szamba. Potraktuje się nią nie łotrów a patriotów, gdyż to jest główna cecha dziedzicznej od czasu powstania KPP przez Rzplitą agentury, która działa w Naszej Ojczyźnie na rzecz traktowania jej jako ‚postawu sukna’ przynależnego obcemu.

Reklamy