Tagi

, , , , , , , , , , ,

Kobrzyński-Wałęsa Bolek Lech próbuje się wpakować na Ukrainę, by ‚uzdrowić’ sytuację. Potrzebuje jedynie zaproszenia. Twierdzi, że gdyby tam był, nie doszłoby do konfrontacji. Wbrew osobom, którzy są zdania, iż noblista jest półgłupem uważam, że jest wręcz przeciwnie. Jeżeli zatem ów podejmuje taką inicjatywę, to ma za sobą poważne wsparcie agentury. Moskwo-Kreml zaskoczony skalą społecznego protestu i nieudanymi własnego pomysłu prowokacjami, może zostać zmuszony do zastosowania niekonwencjonalnych posunięć. W telewizji Ruso-Sowietów wrócił temat bywszego priezidenta Polszy, co dobrze rokuje Wałęsie, w sprawie otrzymania takiego zaproszenia, i wprowadzenia się do akcji.

Jeżeli znajdzie się już na miejscu, będzie chciał odegrać Bolko rolę sapera, który rozbroi bombę mogącą urwać Ruso-Sowietom palec. Zaproponuje powołanie reprezentacji protestujących i przejście do rozmów z rządem. To jest oferta, której można się spodziewać. W planie Wałęsy rozmowy te winny trwać długo i doprowadzić nie do porozumienia, a do rozpylenia determinacji społeczeństwa ukraińskiego w dążeniu do wolności. Krótko mówiąc w interesie Putina jest aby żelazo ostygło, wtedy i wykucie czegokolwiek cywilizowanego będzie poważnie utrudnione.

Swoją drogą zadziwiające jest jak Ukraina mając poważne argumenty w relacjach z Ruso-Sowietami, się ich pozbywała, uzyskując za to tylko ograniczone czasowo wytchnienie. Tak było z rakietami jądrowymi, które przekazano na wschód. Podobnie z podpisaniem umowy w sprawie dzierżawy portu Sewastopol, w którym stacjonuje posowiecka Flota Czarnomorska. Bez kopnięcia w tyłek i to mocnego, Moskwa będzie się pchać do Kijowa drzwiami i oknami, a więc na chama. Pamięć o milionach zagłodzonych przez Sowiety rodaków, winna jednak uzbroić Ukraińców, w niedającą się przełamać w dążeniu do celu determinację. Schodów będzie wiele, choćby uruchomienie wszędzie działającej na rzecz Kremla agentury. W naszym kraju np. do dzieła zabiorą się ludzie pokroju Cioska Stanisława Józefa. Także jakakolwiek ‚pomoc’ ze strony „Jezus” Maria Karol Bronisława zda się Ukraińcom jak przysłowiowemu ‚psu na budę’.