Tagi

, , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , ,

Iosif Wissarionowicz wypowiadając się na temat agresji Sowietów na Rzplitą  1939 r. stwierdził, że dzięki temu wspólnie z towarzyszami niemieckimi zlikwidowano polski faszyzm. Okazało się zatem, że to Polska zainfekowała nim Niemcy, skoro tak owe zostały później spozycjonowane, a wcześniej takie nie były, z jednym wszakże wyjątkiem. Oto okazuje się, iż Żydzi niemieccy jak stwierdził Stalin, też byli faszystami i to jeszcze przed wybuchem II Wojny. Tym samym generalissimus zidentyfikował dwie siły, które w konsekwencji doprowadziły III Rzeszę do przestępczego stanu tj. systemu faszystowskiego. Hitler w tej sprawie był niewinny. Winni to Polacy i Żydzi.

Tymczasem co się dzieje w dzisiejszej Polsce? (G)ęba (W)ykrzywiona o jednych faszystach rozpisuje się na swoich łamach, o tych innych zaś ani mru mru. Jak tak dalej pójdzie, to trzeba będzie dokonać poważnej weryfikacji tego, co znajduje się w podręcznikach historii XX w. Zmian też będą wymagały wpisy w sporej liczbie metryk. W tej sprawie niewątpliwie pomocna będzie koncepcja Gender. Zabierając się do rzecz pod kątem zmian w identyfikacji płciowej, będzie można też dokonać weryfikacji w identyfikacji narodowej. Przestając być Żydem przestanie się być automatycznie faszystą.

Pozostaje sprawa bycia Polką i Polakiem. Tutaj problem może zostać rozwiązany w inny jakże postępowy sposób. Pod auspicjami Unii Europejskiej, wdrażane są bowiem programy mające zlikwidować w naszych szkołach polskość na rzecz europejskości. Zniknie wtedy ostatnia przyczyna istnienia faszyzmu na świecie i infekowania nim innych. Nie będzie Polaków, nie będzie Polski, będzie spokój.

Świat odetchnie ponadto jeszcze z innego powodu. Oto dojdzie do radykalnej zmiany uzdrawiającej stosunki międzynarodowe. Stanie się jasne, że to Polacy będąc faszystami zakładali obozy śmierci. Zarazili swoim faszyzmem uczciwych do tej pory Niemców, którzy właśnie dlatego napadli później na antyfaszystowskie z definicji przyjazne im Sowiety, a przedtem zajęli poza Polską: Austrię, Czechosłowację, Norwegię, Danię, Holandię, Belgię, Francję, Grecję, Jugosławię. Taki to polski faszyzm był zaraźliwy. Co więcej jak już się stali faszystami, zapragnęli przyznać sobie prekursorstwo tego wynalazku. Dlatego to właśnie skorzystali z założonych przez Polaków obozów koncentracyjnych i zaczęli  nację naszą oraz Żydów i Romów masowo w nich mordować.

Fikcja, fikcją ale wypowiedzenie u początku jakiegoś absurdu, ma jak widać swoje daleko idące konsekwencje. Od zarania III RP w wypowiadaniu bredni specjalizuje się Adam Ozjaszewicz i jego (G)randa (W)ypasiona na nieszczęściu wielu. Stosując techniki wprowadzone na masową skalę najpierw w Sowietach a później współpracującej z nimi w III Rzeszy, można każdy absurd ludziom do głów wdrukować (imprinting). W ten sposób za Tuska zadrukowuje się wszystko. Wydalanie słów, to metoda na wyobrażeniowe przyjęcie rzeczywistości, która faktycznie jest wykoślawiona w niewyobrażalny sposób lub całkowicie wymyślona.

Adamowi Ozjaszowi i jego kumpelkom i kumplom z hurtowni zniesławiania o tyle łatwo jest siać nienawiść udając, że to miłość, iż drab główny odbył sobie turne po półkach z teczkami najważniejszych w PRL agentów. Wtedy to właśnie w jego notatniku znalazł się zapis o mgr. Krzysztofie Ciszewskim, absolwencie SGGW, który wyjechał do Kanady, będąc ubezwłasnowolniony propozycją nie do odrzucenia, na  okoliczność donoszenia na Polonię. Dlaczego to Michnik Adam wynotował jego nazwisko, wiedząc wszystko o rzeczach przeszłych, aktualnych i przyszłych? Okazało się to przy wódzie – ni stąd ni zowąd mnie tchnęło skazał.  Upłynęło sporo lat i tchnięcie dało się wykorzystać. Oto prof. Chris Cieszewski z USA (wcześniej Kanada)  śmiał wykazać, iż rzekoma wersja tragedii, do której doszło w wyniku ścięcia skrzydłem brzozy brodawkowatej, nie mogła mieć takiego przebiegu, gdyż drzewo to zostało ścięte co najmniej kilka dni wcześniej. Gdyby nie poczyniona notatka Adama mgr. Ozjasza nie dałoby się rozgryźć Sekielskiemu mgr. Tomaszowi całej ‚wredności’ Chrisa. To, że Ciszewski to nie Cieszewski nie ma już dla blagierów najmniejszego znaczenia. Nie ma też znaczenia merytoryczna strona sprawy. Najważniejsze, że Cieszewski to na pewno Ciszewski, a więc i drzewo musiało być przed tragedią całe.

W rozumowaniu każdego idioty, to co podaje (G)runt (W)yjałowiony ma zapewnione szczególne miejsce. Oto niezależnie od prawdopodobieństwa zajścia pomieszczanych na jego łamach opisów wydarzeń, gawiedź to przyjmuje. Nie ma wśród niej miejsca na krytyczne dyskusje. Liczy się tylko to, co napisano. Takie preparowanie prawdy na rzecz przyszłości jest podniecające. Skoro prawda daje się kształtować, czyli obiektywnie nie istnieje, wtedy dopiero otwiera się przed człowiekiem wolność. Taką to wolność chce na zafundować agentura.

PS. Teraz już na pewno wiadomo, że to co przedstawił prof. Chris Cieszewski jest merytorycznie nie do obalenia. I to jest istota sprawy. Dzięki Sekielski Tomaszu za program. Robota znakomita a agentura za to coś uczynił, zafunduje ci włóczenie końmi po majdanie. Tak to jest, jak się jest mentalnym bratem Tomaszka z ‚Nocy i Dni’.

Reklamy