Tagi

, , , , , , , , , , , , , , , ,

Albo Prawo i Sprawiedliwość zdecydowanie sięgnie po władzę, i powstaną w ten sposób warunki na doprowadzenie Polski do stanu pokoju i spokoju, albo też polityka wiecznego regresu realizowana przez |P|iewców |O|błędu, doprowadzi do zwieńczenia dzieła, czyli upadku państwa. Tak jak zły pieniądz wypiera dobry (Kopernik), tak polityka PO wspierana przez |P|lewy |S|ezonu |L|ebiody oraz |S|tan |L|ikwidacyjny |D|zieł, wypiera wszystko to, co mogłoby demontaż Rzeczpospolitej powstrzymać. Parlament stał się miejscem propagowania wiecznego regresu i to zarówno w sferze ducha jak i w materii. W ramach obowiązującej filozofii anoda w każdej chwili może się stać katodą, gdyż sprawującemu rządy to właśnie strzeliło do łba. Tuby propagandowe natychmiast tego rodzaju głupotę na wszystkie możliwe sposoby lansują. Wszędzie pełno szamanów zajmujących się wszystkim, z czego można wycisnąć lub wcisnąć forsę, by w konsekwencji wycisnąć jeszcze więcej. Wartości wypiera antywartość podniesiona do rangi tabu. Aż dziw bierze, że Wisła płynie jeszcze na północ, gdyż lepiej by było zapewne, żeby zmierzała ku południu. Tego rodzaju myślenie dominuje, gdyż w polityce do władzy doszli neokomuniści, dla których przerabianie tego co dobre to obowiązek. Od góry do dołu w sprawowaniu władzy prym wiodą miernoty, zdrajcy, łobuzy i złodzieje. Doszło do tego, że Nigeria i Afryka staje się dla Polski punktem odniesienia. Co prawda była próba zbliżenia z Ameryką Płd., w szczególności z Peru, ale okazało się, że za wysokie progi na łotra nogi.

Teraz w kraju, i nie tylko, przejrzano na oczy i ludzie pro rodzimego czynu mają pewność, że w najbliższych wyborach dokona się rozrachunek z rebeliantami zwalczającymi polskość. Nic bardziej mylnego. Neokomuniści gdyby nie mieli pewności, iż zachowają w takiej czy innej formie władzę, a więc na jakie zbrodnie mogą sobie pozwolić, nie pchaliby się w Siewiernyj. Oni wiedzą, że bez wykarczowania na amen systemu PRL i III RP, i to z korzeniami, nikt im nic nie zrobi, chyba, że mocodawcy. I tego się dzisiaj boją najbardziej – ocen i wniosków z Putino- oraz Merkelo- landów.

Reklamy