Tagi

, , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , ,

Za to, coś Tusk uczynił, w męce odejdziesz

Kiedy po bitwie nad Niemnem rozpadł się cały zachodni front i zdziesiątkowani bolszewicy uciekali na wschód, w Moskwie zebrało się ich kierownictwo z Leninem na czele. Chodziło o wywarcie nacisku na rząd polski, by doszło do zawieszenie broni. Jeszcze wczorajsi zdobywcy Europy i w planie dalszym świata, musieli coś zrobić aby wycofać się z wojny z Rzplitą, gdyż Sowietom zajrzała w oczy śmierć (Wrangel i inni czekali). I pomyśleć, że ledwie 2 lata wcześniej Rzplita wyrwała się spod trwającej grubo ponad 100 lat okupacji Rosyjsko-Prusko-Austriackiej. Tymczasem w planie Józefa Piłsudskiego było kontynuowanie kampanii w celu zajęcia Piotrogrodu. Naczelnik przewidywał, że Sowiety będą bronić kolebki Rewolucji Październikowej jak niepodległości, przez co nie uchylą się od bitwy, jak to było w przypadku Kijowa, i w konsekwencji zostaną zniszczeni. Zdecydowało by to o rozpadzie państwa bolszewików na składowe narodowe*. Wreszcie Polska miała się uwolnić od zmory moskiewskiego Mongoło-Bizantyjczyka, wiecznie wiszącego z rozdziawionym pyskiem nad naszą wschodnią granicą**.

Wojsko Polskie przegrupowywało się właśnie do przemarszu przez Estonię i do wyjścia na rubież, w celu bezpośredniego uderzenia na Piotrogród, z linii oddalonej nieco ponad 100 km od tego miasta, gdy w Warszawie wbito żołnierzowi nóż w plecy. Oto Związek Ludowo-Narodowy w osobie m.in. Grabskiego Stanisława (stryjeczny pradziad Kidawy-Błońskiej Małgorzaty Marii z PO, rzecznik prasowej Donalda Donaldowicza) zażądał natychmiastowego przerwania działań wojennych, grożąc Naczelnikowi Państwa daleko idącymi konsekwencjami. Tak to Sowiety uruchomiły swoją odziedziczoną po Rosji agenturę, i tak dała ona o sobie znać. Jeden z wrogów Józefa Piłsudskiego pisał z przestrachem: „są u nas partie i ludzie, którzy chcą bezwarunkowo dalszej wojny, pochodu naprzód, zajęcia Moskwy i Petersburga, oczyszczenia Rosji z bolszewizmu”. Jakaż to była zbrodnia pragnąć wtedy restytucji Rzeczpospolitej w pełnej krasie, co nie. Dzisiaj jest podobnie, z tym, że oprócz tradycyjnej agentury narodowej do akcji ławą wkroczyli komuniści i ich historyczny produkt neokomuniści, a więc ludzie rządzący III RP, z krótkimi przerwami, od jej początku.

Doszło do pokoju ryskiego. Jednak mimo wszystko to co zrobił Józef Piłsudski Sowietom, było z punktu widzenia międzynarodowego ruchu komunistycznego i ich samych zbrodnią niesłychaną. Dobrze orientujący się w sytuacji agent niemiecki Lenin, miał okazję po ‚trupie Polski’ zawładnąć całą Europą. Po pokonaniu Rzplitej tylko leżąca na wyspie Wielka Brytania by się wtedy ostała. Ludzie generalnie mieli dość wojny, ale nie rosyjska dzicz, którą można było uzbroić, odziać i nakarmić zawładnąwszy zasobami najechanych narodów. Świadomość bezpowrotnie i to przez jednego człowieka – Naczelnika Państwa Polskiego – zniweczonej dziejowej szansy, utkwiła niczym zadra w jestestwie bolszewików, skąd została wszczepiona w naturę kolejnych pokoleń komunistów i wszelkiej maści lewicowych łajdaków, zdrajców ludzkiej sprawy. Mord katyński zrodził się właśnie wtedy, tym bardziej, że pomysł był już znany od prawie trzech wieków. Oto po bitwie pod BATOHEM z polecenia Chmielnickiego Bohdana Zenobiego wymordowano 3,5 jeńców, dowódców i rycerstwa polskiego w taki sposób, że ci co jeszcze żyli patrzyli na jak ich towarzyszom podrzynano gardła, bądź zakuwano pikami. Stalin, który interesował się historią o tej bezprzykładnej w świecie chrześcijańskim rzezi dobrze wiedział.

Przyszedł rok 1939 a Europa z wyjątkiem sfrustrowanych Niemiec i Sowietów oraz paradoksalnie Polski, a więc ofiary, która miała zapłacić rachunek za rok 1920, dalej była rozbrojona tym co sprawiła I Wojna Światowa. Stąd zachowanie Francji i Anglii w obliczu ataku Hitlera i Stalina na Polskę – nie chcieli i psychologicznie nie byli w stanie się bić***. Łatwość z jaką następnie Niemcy pobiły Europę kontynentalną w 1940 roku pokazuje, co bolszewicy by osiągnęli 20 lat wcześniej, gdyby tylko udało się im przejść zaporę, którą zastawił ich od Europy żołnierz polski. Kiedy wiosną Hitler ‚porządkował’ sprawy na zachodzie, Stalin robił to samo choć w innym wymiarze na wschodzie. KATYŃ.

Po szybkim zwycięstwie Niemiec na zachodzie, w Sowietach uświadomiono sobie z całą już jasnością, co Leninowi uczynił Piłsudski. Nienawiść do Polski i Polaków sięgnęła zenitu, kiedy w maju 1945 roku Stalin ze względu na obecność Amerykanów, zdał sobie sprawę, że mimo opanowania Polski, atak w tych warunkach na Europę, stałby się generalną klapą i końcem państwa ‚robotników i chłopów’. Jak się jeszcze raz okazało warunki sprzed roku 1920 nie chciały się powtórzyć. Tak było do końca ZSRS. Za ten stan rzeczy zapłacili także Żołnierze Wyklęci. Również i dzisiaj neutralizacja Polski jest z punktu widzenia klona ZSRS Ruso-Sowietów warunkiem niezbędnym do wykonania udanego ataku na Europę – po pozbyciu się rzecz jasna z niej Amerykanów. To co się stało 10.04.2010 r. przed lotniskiem Siewiernyj pod Smoleńskiem, wpisuje się właśnie w tę strategię. Ci natomiast, którzy w związku z tą tragedią mieli usatysfakcjonowane miny, to choćby nie wiem co w tej sprawie twierdzili, są kontynuatorami tradycji bolszewickiej i tych, którzy ją na przestrzeni lat budowali oraz jej sprzyjali.

Czy tak być w Polsce musi?

———-

* Zasadność takiego myślenia udowodniło życie. Nieporównanie silniejsze Sowiety końca lat 80 i początku 90 XX w., tym razem nie przez wojnę a na skutek strukturalnej niewydolności swego systemu w taki właśnie sposób się rozpadły.

** Wtedy o kijowskich Mongoło-Bizantyjczykach zaczynano myśleć życzliwie. Byli nawet naszymi sojusznikami w wojnie z Sowietami. Do walki jednak o swoją wolność się nie palili, w rezultacie w 1920 roku przegrali szansę, na dojście do niepodległości.

*** Hasło nieumierania za Gdańsk jest dobrym przykładem stanu ducha, czyli degrengolady w jakim znajdowała się ówczesna Europa.

Reklamy