Tagi

, , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , ,

Za to, coś Tusk uczynił, w męce odejdziesz

Referendum na Krymie Kreml przeprowadził niezwykle demokratycznie. Wynik zaskakująco-imponujący. Co prawda nie dorównuje osiągnięciom Koreańskiej Republiki Ludowo-Demokratycznej, gdzie rezultat 100%, to norma, wszak nie ma się czemu dziwić, gdyż obywatelami pokojowych i postępowych Ruso-Sowietów nie chcieli zostać wichrzyciele wojenni jakimi są Mongoło-Tatarzy i bandyto-faszyści czyli Bandero-Kozacy. Ciężar wyzwolenia od zawsze rosyjskiego Krymu, spadł zatem na Mongoło-Bizantyjczyków. Ci stanęli na wysokości zadania oraz etapu i spisali się na medal. Po 60 latach okazało się, że Chruszczow Nikita Siergiejewicz przy jednomyślnym poparciu towarzyszy, przyłączył Krym do Ukrainy w sposób nader specyficzny. Trzeba było 20 lat istnienia Ruso-Sowietów i zębów Putina Władimira Władimirowicza, żeby rozgryźć tę specyfikę. Teraz wrócą znamienite czasy, kiedy to wszystkie republiki Sowietów tonęły w pomarańczach i mandarynkach przysyłanych z Krymu, podczas gdy republika Ukrainy doprowadziła kraj swoimi zbrodniczymi rządami do wielkiego głodu. Na łono Abrahama odeszły wtedy miliony ludzi. Na Ukrainie tragedia i zbrodnia w pozostałych zaś częściach Sowietów szczęśliwość wielka. Dzięki  Dżugaszwili Iosifowi Wissarionowiczowi obywatele zaczynali swój dzień od śniadania, w którym jedną z pozycji był pomarańczowo-mandarynkowy krem typu zabajone (za bajką bajka), znany już w Rosji od zamierzchłych czasów. We wszystkich zakamarkach budowli najszczęśliwszego kraju na świecie roznosił się od zarania wspaniały słodkawo-cytrusowy zapach. Marco Polo w swych wędrówkach podróżniczych spisał recepturę sporządzania kremu zabajone i zawiózł do Florencji, która po latach uzurpowała sobie autorstwo tego smakołyku. Okazuje się więc, że Włosi to złodzieje i kłamcy, którzy okradli lud rosyjski z dorobku znakomitego rodzimego cukiernika Patafianowa. Podobnie obrobiono Chińczyków z ich pomysłu na produkcję jedwabiu i porcelany. Taki to już jest Zachód ze Stanami Zjednoczonymi na czele – obrabia i obrabia.

Cóż miał zatem zrobić dzisiejszy znakomity przywódca Ruso-Sowietów Putin, jak nie odpowiedzieć Zachodowi i jego państwowej marionetce Ukrainie, obrobieniem na obrabianie. Jednak obróbka Władimira Władimirowicza była w stosunku do rozboju w biały dzień Zachodu całkowicie pokojowa, przeprowadzona wręcz z miłością, czego dopilnował sam Cyryl I Patriarcha Moskwy. Nie mogło być inaczej skoro patria to ojczyzna, w imię której, i dla której działała wespół-zespół władza świecka i cerkiewna. Okazało się więc, że z tej miłości Krym w kremie dostał się w szczęki Kremla. Na wieść o tym Steven Allan Spielberg podjął epokową decyzję o nakręceniu kolejnej części znanego hitu filmowego ‚Szczęki’. Teraz tylko czekać jak wsparte tym obrazem a oderwane siłą części byłych Sowietów, zaczną zabiegać o dostanie się do szczęk macierzystych. Kto jak kto ale Polacy wiedzą, że III Rzplita wyrosła na szczękach, i nie trzeba im tego dowodzić. Mając taką triadę mężów stanu jak Komorowski-Tusk-Sikorski* awans naszego kraju na bliską zagranicę pewny. Może się nam zdarzyć coś jeszcze bardziej oszałamiającego i wymownego mianowicie dostąpienie cudu zostania Priwislanskim Krajem i Generalną Gubernią (współpraca z ewangelikami niemieckimi). O tym jednak może innym razem, ale temat jest epokowy, gdyż dotyczy podania sobie w sercu Europy przyjaznych dłoni przez – podążając od wschodu – prawosławnych, katolików i ewangelików. Pojednanie za pasem.

Czy tak być w Polsce musi?

———-

* Bardzo poważni głosiciele miłości w polityce wewnętrznej, której sukcesy doprowadziły Putina do zastosowania tejże na skalę międzynarodową. W związku z tym, gdy sprawa połączenia Krymu z macierzą się wyciszy, możemy oczekiwać odznaczenia naszych wspaniałych przywódców najwyższymi orderami Ruso-Sowietów.

Reklamy