Tagi

, , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , ,

Za to, coś Tusk uczynił, w męce odejdziesz

Żeby usankcjonować zdobycz Kremla w postaci Krymu, Zachód nałożył na Ruso-Sowiety jedynie sankcje. Jednak co miernoty mogą istotniejszego zrobić, skoro ich przeciwnikami są łobuz i łobuzica potężnych kalibrów. W dodatku łobuz jako przywódca Magoga występuje jawnie, zaś łobuzica sterująca Gogiem, współdziała z nim w sposób mniej lub bardziej  zakamuflowany. Dowodzący miernotami Mulat, jak zdradzona kochanka, która się sama zresetowała, wydzwania ponadto do białego Indianina, który wstąpił na wojenną ścieżkę i godzinami płacze mu w mankiet. Wygląda na to, że zidiociały reseciarz zapomniał, jak wygląda Władimir Władimirowicz siedzący z nagim torsem na koniu i przygotowujący się właśnie do wojennoj puti*. Zatem nawet i w tej sprawie Obama to taki Amerykanin jak z ‚koziej d…. trąba’. Już Koziej gen. Stanisław Marian z BBN  by się bardziej rozeznał w sytuacji, niż absolwent Harvarda, prezydent Stanów Zjednoczonych.

Gog od zjednoczenia Niemiec intensywnie pracuje nad zlikwidowaniem systemu bezpieczeństwa wytworzonego przez Ronalda Reagana w Europie Środkowej. Od 10 lat do Goga dołączył Magog. O ile Gog zabrał się za budowę IV Rzeszy za pomocą Uniii Europejskiej, to Magog, jako spadkobierca Imperium Mongołów wojuje zbrojnie, za pieniądze ściągane z Zachodu za pomocą ropy i gazu. Zaczął od Czeczenii i poprzez Gruzję, przeszedł do Ukrainy.

Mamy wiek XXI lecz politycznie wróciliśmy do czasów Chamberlaina Artura Neville’a z okresu monachijskiego. O ile jednak za demontaż systemu wersalskiego zabrał się Hitler Adolf zaś za jego plecami stał Iosif Wissarionowicz, to teraz do roboty zasadniczej przystąpił Władimir Władimirowicz, którego po cichu wspiera Merkel Angela Dorothe’a. Zdaje się, że jeszcze nie zdecydowano, czy Gog z Magogiem doprowadzą do wspólnej granicy, czy też okrojona solidnie Polska stanie się między nimi pozbawionym istotnego znaczenia państwem-buforem.

Tymczasem to co powinien zrobić Zachód na początek, to dać do zrozumienia Gogowi, że na jego terenie znajduje się 200 tys. żołnierzy amerykańskich i jak trzeba będzie wkrótce może ich na nim być 0,5 mln i więcej. Ponadto ciężar utrzymania tych wojsk spadłby na Made in Germany. Z kolei Wolny Świat winien opracować sankcje kroczące, wyznaczając jakiś interwał czasowy, w rytm którego w razie odmawiania przez Ruso-Sowiety powrotu do stanu sprzed agresji na Krym, będą podejmowane kolejne coraz to twardsze względem nich posunięcia. Rzecz powinno rozpocząć natychmiastowe zamknięcie Dardaneli i Bosforu dla żeglugi Magoga oraz zajęcie się Syrią w taki sposób, by agresor rosyjski utracił oparcie w tym kraju w postaci bazy morskiej. Słowem Ruso-Sowiety powinny sprokurowaną przez siebie sytuację ruski miesiąc popamiętać. Z kolei też Niemcy niech mają się okazję zorientować, że ‚nie z nami (US) te numery Brunner’. Albo tak zrobią, albo ‚kury szczać prowadzać, a nie politykę robić’.

PS. Uwaga, z wizytą do Polski leci wiceprezydent Stanów Zjednoczonych Biden ‚Joe’ Joseph Robinette. Ma rozmawiać z herr Donaldem Donaldowiczem i ‚Jezus’ Maria Karol Bronisławem. Żeby tylko Biden nie chciał nabić Polski w bidon. Może chcieć to zrobić, mając do czynienia z rzadkimi miernotami niestety.

Czy tak być w Polsce musi?

———-

* Put’ (Putin) – ścieżka

Reklamy