Tagi

, , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , ,

Za to, coś Tusk uczynił, w męce odejdziesz

W związku z tym, że Ruso-Sowiety napadły na Ukrainę, światowa opinia publiczna przejrzała na oczy. Zmusi to, przynajmniej przez jakiś czas rządy państw wolnego świata, do zmiany postępowania w stosunku do tego bandyckiego państwa. Jest spora szansa, że wiele rzeczy, które dotychczas ukrywano wyjdzie teraz na jaw. Najważniejszą dla Polski rzeczą jest postawienie na forum międzynarodowym kwestii wyjaśnienia tragedii smoleńskiej. Wiadomo już ponad wszelką wątpliwość, że oficjalna wersja zarówno MAK Anody, jak i padalca i kelnera ze strony rządu zdrady narodowej Młynarza, jest blagą wierutną. To co wymaga jeszcze wyjaśnienia, to kwestia kto to zrobił. Najbardziej racjonalną wersją wydaje się pogląd, że autorami zamachu były obydwie współpracujące strony, z tym, że pomysłodawcą tej egzekucji wydają się mimo wszystko Ruso-Sowiety. Trzeba też uwzględnić fakt, że niektóre osoby, które niby formalnie są Polakami, tak na prawdę to Mongoło-Bizantyjczycy.

Tak jak na naszych oczach Ruso-Sowiety okradają teraz Ukrainę ze wszystkich dóbr jakie wytworzył ten kraj na Krymie przez lata, tak Moskwa nie poczuwa się w ogóle do obowiązku zwrócenia Polsce jej własności jaką jest wrak Tu-154M 101. Podobnie jest ze wszystkimi krajami, do których w czasie II Wojny i wcześniej wkroczyła Armia Czerwona, i które zostały okradzione ze swoich dóbr kultury czy urządzeń przemysłowych. Nawet mimo umowy po przegranej z Polską wojnie, bolszewicy nie wywiązali się z tego co podpisali. Dopóki żył Wielki Marszałek zrabowane dobra wolno ale jednak wracały. Rok 1939 definitywnie sprawę zakończył i niezliczone skarby naszej kultury zostały na tej nieludzkiej ziemi, a było co kraść.

Nazywany za Breżniewa Leonida Iljicza przez Sowiety jastrzębiem Brzeziński Zbigniew Kazimierz nagadał onegdaj głupstw, wpisując się na temat Smoleńska w narrację Papkina i Tuskacza. Jednak można było to odebrać jak zarezerwowanie sobie przez stronę amerykańską, możliwości posłużenia się w sprawie tej tragedii dowodami, w momencie kiedy będzie to dla Stanów Zjednoczonych wygodne. Z pewnością służby USA wiedzą dokładnie, co się stało w Ruso-Sowietach 10.04.2010 roku przed pasem lotniska Siewiernyj. Wiedziały też i to od samego początku, co się stało w 1940 roku w Katyniu. Szef Najwyższy nierychliwy ale sprawiedliwy

Czy tak być w Polsce musi?

Reklamy