Tagi

, , , , , , , , , , , , , , ,

Za to, coś Tusk uczynił, w męce odejdziesz

A więc bagno. Okazało się, że po 4 latach prac prokuratorzy nie są w stanie zakończyć śledztwa w sprawie tragedii smoleńskiej, gdyż nie dysponują podstawowymi dowodami w postaci wraku samolotu i jego czarnych skrzynek. Tymczasem komisja Millera, działająca pod auspicjami rządu, wytworzyła dokument, w którym brak ten nie przeszkadzał w dojściu do ‚prawdy’. Co więcej dalej za pieniądze podatników uczestnicy tej komisji Lasek płk. Maciej Grzegorz i spółka przemieszczają się po najrozmaitszych mediach przedstawiając wersję, która jak się okazuje nie ma umocowania w podstawowych dowodach. Słowem ludzie ci opowiadają bajki w formie ekspertyz, które de facto odczytują z sufitu. Co się zatem stało, że pod koniec czterolecia oszukiwania Polaków w sprawie śmierci na nieludzkiej ziemi 96 naszych rodaków, nastąpiła tak istotna zmiana postępowania w tej sprawie. Pierwsza możliwość jest taka, że razwiedka zdjęła parasol ochronny znad prowadzących dochodzenie, przez co ci obawiając się prawnych konsekwencji, poszli po rozum do głowy. Druga to zmiana sytuacji międzynarodowej. Ruso-Sowiety rozpoczęły działania zbrojne na Ukrainie, co musiało spowodować odpowiedź Zachodu w tym Stanów Zjednoczonych. Teraz fakty o tym co się stało przed pasem lotniska Siewiernyj, mogą posłużyć jako ważki argument polityczny. Można się spodziewać, że USA prawdę znają, gdyż na pewno prowadziły monitoring satelitarny obszaru Ruso-Sowietów, oraz dysponują danymi dotyczącymi wskazań urządzenia produkcji firmy amerykańskiej, które pracowało na pokładzie Tu-154M 101. Danych tych nie uwzględniono w raportach zarówno MAK-u jak i komisji Millera. Groźba znegliżowania Ruso-Sowietów w tej sprawie, wprawdzie nie jest argumentem nie do odrzucenia, lecz jest dostatecznie kłopotliwa nie tylko dla nich zresztą. Władze polskie też są w sprawę zamieszane, gdyż co najmniej wspierały działania Moskwy, żyrując ich poczynania bez istotnych zastrzeżeń. Zostawiając na boku władców z Kremla, aż strach pomyśleć, co za ludzie na skutek decyzji nierozgarniętych Polek i Polaków sprawują władzę w naszym kraju. Naród powinien się poważnie rozmówić z obywatelem Tuskiem i winna to być rozmowa, którą owo zakłamane indywiduum ruski miesiąc popamięta.

Czy tak być w Polsce musi?

Reklamy